Ponad 5 tysięcy osób zgromadziło się w środowy wieczór w centrum Wrocławia, by pokazać sprzeciw wobec planowanemu podpisaniu przez rząd Donalda Tuska ustawy ACTA.
Manifestacja rozpoczęła się około godziny 18, ale w miejscu zbiórki pod urzędem wojewódzkim ludzie zaczęli zbierać się już wcześniej. Każdy z nich mógł złożyć podpis pod referendum w sprawie ACTA. Organizatorzy liczą na to, że w całej Polsce w ciągu tygodnia uda się zebrać 500 tysięcy podpisów.
Większość manifestantów przyniosła ze sobą oryginalne transparenty z hasłami znanymi z internetowych for i serwisów społecznościowych. Wśród haseł pojawiało się: "Donald matole, skąd będziesz ściągał pornole", "wolny internet", "stop cenzurze w sieci", "spotkamy się przy urnach", "rząd do wymiany", "dziś ACTA, jutro stan wojenny" czy "co ja nie popacze?".
– Mamy nadzieję, że gdy rząd zobaczy, że jest nas tak dużo ugnie się i zda sobie sprawę, że chce zrobić zamach na wolność internetu – mówili ludzie.
Demonstranci skandowali m.in. "stop dla ACTA", "kto nie skacze ten za ACTA, hop, hop, hop", przy okazji rozgrzewając się na mrozie. Manifestacja zakończyła się po godzinie 19, po tym jak zgromadzeni wokół pręgierza na wrocławskim rynku odśpiewali hymn narodowy.
Pod petycją można podpisać się na stronie referendumacta.pl - oficjalnej stronie protestu w naszym kraju.
ACTA to międzynarodowa umowa, którą zamierza ratyfikować m.in. Polska. Ma zapobiegać i chronić towary i usługi przed podrabianiem i piractwem. Wielu ludzi uważa jednak, że ewidentnie będzie prowadziła do wprowadzenia cenzury, zwłaszcza w sieci internetowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze