W drugiej połowie meczu Śląska z Koroną Kielce Marek Wasiluk musiał opuścić boisko. Po dokładnych badaniach okazało się, że ma złamany nos.
Cała wydarzenie miało miejsce na początku drugiej połowy. Po jednym ze starć z rywalem Marek Wasiluk złapał się za nos. Krwotoku nie można było zatamować i piłkarz musiał opuścić boisko. Tuż po zakończeniu spotkania środkowy obrońca Śląska został odwieziony do szpitala. Po dokładnych badaniach okazało się, że nos piłkarza jest złamany.
– Było to złamanie z przemieszczeniem, dlatego Markowi trzeba było nastawić nos – mówi doktor Wojciech Sznajder na oficjalnej stronie klubu z Oporowskiej. – To bardzo nieprzyjemny i bolesny uraz, więc przez najbliższy tydzień zawodnik nie będzie trenował. Po tym czasie przejdzie kolejne badania, po których zadecydujemy, czy potrzebna jest dłuższa przerwa – dodaje lekarz Śląska.
Oznacza to, że Wasiluk na pewno nie wystąpi w środowym spotkaniu Pucharu Polski z Arką w Gdyni oraz w niedzielnym meczu z Cracovią na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Kogo więc wystawi w defensywie na te dwa pojedynki trener Orest Lenczyk?
Z nominalnych środkowych obrońców wrocławskiemu szkoleniowcowi pozostają Jarosław Fojut i Dariusz Pietrasiak. W środku defensywy mogą jednak również z powodzeniem grać Piotr Celeban i Mariusz Pawelec. I jest wielce prawdopodobne, że któryś z nich w środę właśnie wystąpi na tej pozycji. Trener Lenczyk zapowiedział bowiem, że w pierwszym spotkaniu z Arką będzie chciał dać odpocząć zawodnikom, którzy wiosną rozegrali najwięcej meczów. Mogą to być Fojut oraz Celeban. W ich miejsce powinni się pojawić Tadeusz Socha oraz Patrik Mraz. Ten drugi wystąpi na lewej stronie a Pawelec zostanie przesunięty do środka. Drugim środkowym obrońcą w spotkaniu z Arką będzie pewnie Pietrasiak. Zmian w składzie Śląska na spotkanie w Gdyni będzie pewnie więcej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze