Reklama

Mecz o pozostanie w grze. Gwardia gra u siebie ze Stalą Nysa [ZAPOWIEDŹ]

15/03/2019 10:28

Od dwóch porażek na trudnym terenie w Nysie rozpoczęli rywalizację w fazię play-off siatkarze Gwardii Wrocław. W pierwszym spotkaniu do zwycięstwa zabrakło niewiele, bowiem gwardziści prowadzili już 2:0, jednak gospodarzom udało się ostatecznie odwrócić losy spotkania i zwyciężyć po tie-breake"u. Podobnie rozpoczął się drugi mecz, w którym również początek należał do wrocławian. Podopieczni Leszka Mazura wygrali pierwszą partię, lecz w trzech kolejnych musieli uznać wyższość rywali. Teraz pora na trzecie starcie, w którym margines błędu jest ograniczony do minimum.

- Myślę, że siatkarze dali z siebie wszystko w tym spotkaniu. Wykrzesali całą swoją energię, która pozostała po poniedziałkowym tie-breaku. Mecz był bardzo wyrównany, ale w końcówkach to Stal Nysa potrafiła zachować zimną krew. Na wyróżnienie zasługuje ich atakujący - Łukasz Kaczorowski, który w tych trudnych momentach nie wstrzymywał ręki - mówił po drugim spotkaniu Leszek Mazur, trener Gwardii.


Gwardziści podjęli w Nysie walkę, nie wystarczyło to jednak by odnieść w którymś ze spotkań zwycięstwo. Sobotnie spotkanie będzie dla wrocławskiego zespołu meczem ostatniej szansy. W przypadku wygranej, Gwardia pozostanie w grze i dzień później po raz kolejny przed własną publicznością zmierzy się ze Stalą. Siatkarze ze stolicy Dolnego Śląska wyjdą na parkiet zmotywowani i żądni rewanżu. Jeśli udałoby się im powtórzyć wyczyn z Hali Orbita i tak jak w końcówce rundy zasadniczej pokonać Stal, wtedy obie ekipy spotkają się też w niedzielę. W sytuacji, gdy stan rywalizacji będzie wynosił 2:2 (zakładając dwie wygrane Gwardii), zwycięzcę w pierwszej rundzie "play-offów" wyłoni piąte spotkanie w Nysie.

Reklama

- Z pewnością Stal była w naszym zasięgu, trudno powiedzieć, czego zabrakło. Przeanalizujemy te dwa mecze i wyciągniemy odpowiednie wnioski, do soboty mamy chwilę. Wtedy postaramy się wyeliminować błędy, które się pojawiły w tym spotkaniu. Myślę, że jeszcze wrócimy do nyskiej hali. Przewaga własnych kibiców i swojego obiektu z pewnością może nam pomóc w kolejnym meczu - zaznacza Błażej Szymeczko, środkowy Gwardii Wrocław.


Sobotnie spotkanie oraz w przypadku zwycięstwa mecz w niedzielę, gwardziści rozegrają na hali sportowej Uniwersytetu Medycznego. Możemy spodziewać się głośnego dopingu, bowiem oprócz fanów Gwardii, swoją obecność zapowiedzieli także kibice Stali Nysa.

Reklama

Mecz Gwardia Wrocław - Stal Nysa odbędzie się w sobotę o godz. 18 w hali przy ul. Wojciecha z Brudzewa.


Aleksander Hutyra

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości