W miniony weekend Hala Stulecia zamieniła się w magiczne miejsce, pełne świecidełek, błyskotek, kamieni szlachetnych, wyrobów jubilerskich i ozdób. Trwała tam bowiem 51. Giełda Minerałów.
- Nasza giełda odbywa się trzy raz w roku, na początku czerwca, w marcu i grudniu. Czerwcowa giełda jest zawsze trochę miejsza, ale w tym roku wystawców mamy aż 200. Frekwencja spodziewa to około 5, 6 tysięcy - mówił dr Waldemar Sroka, kierownik organizacyjny Wrocławskiej Giełdy Minerałów.
Pogoda w weekend dopisała, dlatego giełda cieszyła się sporym zainteresowaniem. Giełda Minerałów to de facto wyroby jubilerskie (bardzo zróżnicowanych, od złota, srebra, kamieni szlachetnych, po filc i plastik). Organizatorzy zachęcali do zwiedzania i wybierania produktów, z których część była w wyjątkowo okazyjnych cenach. -
Modna jest metaloplastyka z wmontowanymi kamieniami, bardzo często biżuteria, która wykorzystuje kompozycję nietypowych elementów, np. biżuteria z kamieni szlachetnych, sznurów, jedwabiu, masa perłowa czy drewo z bursztynem - opowiadał dr Sroka.
Oprócz pięknej biżuterii, na giełdzie znaleźć można było kamienie lecznicze, ozdoby, a także drobne przekąski takie jak miód czy oscypek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze