Otylia Jędrzejczak, najbardziej utytułowana polska pływaczka, będzie gościem drugiej edycji projektu „Fizyka sportu” organizowanego na Politechnice Wrocławskiej. Spotkanie, które poprowadzi dr inż. Adam Sieradzki.
Projekt „Fizyka sportu” wymyślił i prowadzi dr inż. Adam Sieradzki z Wydziału Podstawowych Problemów Techniki. W trakcie spotkania swoimi spostrzeżeniami podzielą się naukowiec na co dzień zajmujący się fizyką oraz znakomita pływaczka, której ruchy często wydawały się sprzeczne z prawami fizyki.
- Rok temu, wraz z siatkarzami Krzysztofem Ignaczakiem i Piotrem Gruszką próbowaliśmy przenieść na salę wykładową siatkarskie boisko, tym razem poprzeczkę stawiamy... w basenie. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00 w Strefie Kultury Studenckiej (bud. C-18, ul. Hoene-Wrońskiego 10). Wstęp na spotkanie jest bezpłatny - mówi Patrycja Barowicz, koordynatorka wydarzenia.
Fizyka Sportu ma na celu popularyzację nauk ścisłych poprzez prezentację różnego rodzaju dyscyplin sportowych, takich jak np. siatkówka czy pływanie. Ważnym elementem każdego z wykładów będzie interakcja prowadzących ze słuchaczami i odpowiadanie na ich pytania i wątpliwości.
Otylia Jędrzejczak to mistrzyni (200 m stylem motylkowym) i dwukrotna srebrna medalistka (100 m stylem motylkowym i 400 m stylem dowolnym) Igrzysk Olimpijskich w Atenach w 2004 r. Wywalczyła też 25 medali mistrzostw świata i Europy. Trzykrotnie biła rekord świata. W latach 2004-2006 była wybierana najlepszym sportowcem Polski w plebiscycie „Przeglądu Sportowego”. Karierę zakończyła oficjalnie w styczniu 2014 r.
Dr inż. Adam Sieradzki - adiunkt w Katedrze Fizyki Doświadczalnej w grupie prof. Ryszarda Poprawskiego, zajmującej się badaniem materiałów multiferroicznych. Popularyzator nauki, dwukrotnie (2013, 2014) wybrany przez studentów ulubionym wykładowcą w plebiscycie Radia LUZ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze