Tragiczny wypadek pod Strzelinem. 38-letni motocyklista zginął na miejscu po uderzeniu w barierę energochłonną. Drugi z motocyklistów został ranny.
Do zdarzenia doszło w środę, 22 lipca, chwilę przed godz. 19 na drodze wojewódzkiej nr 395 między Borkiem Strzelińskim a Ludem Polskim. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, kierujący motocyklem marki BMW, jadąc w stronę Ludowa Polskiego, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na prawe pobocze i z dużą siłą uderzył w barierę. Motocykl przemieścił się następnie do przeciwległego rowu, gdzie zaczął się palić.
Siła uderzenia spowodowała również rozsypanie tłucznia z utwardzonego pobocza na jezdni. Na kamienie najechali dwaj inni motocykliści, którzy podróżowali razem z poszkodowanym. Obaj stracili przyczepność i przewrócili się. 36-letni kierujący Suzuki nie odniósł obrażeń, natomiast 34-letni kierujący Hondą z ogólnymi potłuczeniami trafił do szpitala.
Wszyscy uczestnicy zdarzenia to mieszkańcy powiatu wrocławskiego. Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Strzelinie pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i przeprowadzili oględziny, które mają pomóc w ustaleniu dokładnych przyczyn wypadku.
- Motocykl daje poczucie wolności, ale nie wybacza błędów. Nawet doświadczenie, nowoczesny sprzęt czy dobra znajomość trasy nie są w stanie pokonać praw fizyki - podkreśla asp. szt. Aleksandra Bezrąk z policji w Strzelinie. Jak dodaje, to właśnie nadmierna prędkość najczęściej odbiera kierującym możliwość właściwej reakcji w sytuacji zagrożenia.
Policja apeluje o rozwagę i odpowiedzialność. - Każdy manewr powinien być przemyślany, a prędkość zawsze dostosowana nie tylko do ograniczeń, ale również do przebiegu drogi, stanu nawierzchni oraz własnych umiejętności - zaznacza rzeczniczka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze