Marcin Borys, radny KO w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, w środę miał ogłosić, że odchodzi z partii. Nie zdążył, koledzy go uprzedzili. Został zawieszony w prawach członka w Koalicji Obywatelskiej przez rzecznika dyscypliny partyjnej. O tym fakcie powiadomił wszystkich sam zainteresowany we wtorek po godz. 19 na swoim profilu na Facebooku. Post po około dwóch godzinach jednak zniknął.
Za co Marcin Borys został zawieszony, jak odchodził z KO i co chce robić - KLIKNIJ I CZYTAJ
We wpisie, który został już usunięty, Marcin Borys twierdził, że to że został zawieszony, to skutek nacisków legnickiego posła Roberta Kropiwnickiego na sekretarza partii Marcina Kierwińskiego. Jednocześnie zapewniał, że już w niedzielę poinformował, że wychodzi z KO. Oficjalnie miał to jednak zrobić jutro podczas konferencji, którą zwołał na godz. 11 przed budynkiem Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego we Wrocławiu.

Jednocześnie Borys wypominał Monice Włodarczyk, przewodniczącej klubu Koalicji Obywatelskiej w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, że po zawieszeniu go w partii usunęła go z klubu. Na dowód załączając screen z wpisem Włodarczyk, w którym informuje ona, że usuwa Borysa nie z klubu KO, a jedynie z zamkniętej grupy klubu KO na jednym z komunikatorów internetowych.
Za co Marcin Borys został zawieszony, jak odchodził z KO i co chce robić - KLIKNIJ I CZYTAJ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze