Nadania jednej z ulic we Wrocławiu imienia Ofiar UPA chce posłanka Prawa i Sprawiedliwości Mirosława Stachowiak - Różecka. Dziś złożyła w ratuszu oficjalny wniosek w tej sprawie. Decyzję o nadaniu nazw ulicom podejmuje rada miejska.
Jest też drugi wniosek - by inna ulica w mieście nosiła imię Zygmunta Rumla. To polski poeta, publicysta i oficer konspiracji na Wołyniu. To on podjął próbę powstrzymania narastającej przemocy między Polakami i Ukraińcami tuż przed kulminacją rzezi wołyńskiej.
- To forma upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej i jednej z najtragiczniejszych kart w historii relacji polsko-ukraińskich - tłumaczy Stachowiak - Różecka.
- Pamięć o ofiarach, prawda historyczna i szacunek wobec tych, którzy zginęli, są niezwykle ważne. Naród, który zapomina o swojej historii, traci część własnej tożsamości. Ale Wrocław jest dziś także domem dla wielu Ukraińców — naszych sąsiadów, współpracowników, kolegów ze szkół i ludzi, z którymi codziennie mijamy się na ulicach - mówi posłanka PiS. I dodaje: Mamy prawo opowiadać im naszą historię.
- Możemy i powinniśmy pamiętać o Wołyniu, oddawać hołd ofiarom i mówić prawdę o wydarzeniach z przeszłości. Jednocześnie mamy odpowiedzialność za to, jakie relacje tworzymy dzisiaj — tutaj, we wspólnym mieście. Historia wymaga pamięci. Przyszłość wymaga dialogu. Wrocław zawsze był miastem wielu historii i wielu ludzi. Niech pozostanie miejscem, w którym pamięć idzie w parze z szacunkiem - zaapelowała dziś Mirosława Stachowiak - Rózecka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze