W meczu eliminacji mistrzostw świata Polska pokonała na Stadionie Miejskim Mołdawię 2:0. Całą drugą połowę na boisku przebywał Waldemar Sobota ze Śląska Wrocław.
Polska nareszcie złamała fatum ciążące nad nią w meczach rozgrywanych we Wrocławiu. Nasza reprezentacja nie zachwyciła, ale liczą się punkty. Pierwszego gola po strzale z rzutu karnego zdobył Jakub Błaszczykowski. Kiedy wydawało się, że od tego momentu powinno się Polakom grać łatwiej, było zupełnie odwrotnie.
Po przerwie to goście uzyskali przewagę i Przemysław Tytoń kilka razy musiał wznosić się na wyżyny swoich umiejętności, aby ratować biało-czerwonych przed utratą gola. Nasza drużyna ponownie przejęła inicjatywę dopiero w ostatnim kwadransie. Efektem był drugi gol i kilka sytuacji, z których powinny paść kolejne bramki.
Szansę na trafienie miał również Waldemar Sobota ze Śląska. Skrzydłowy wrocławskiego zespołu pojawił się na boisku zaraz po przerwie i w kilku akcjach pokazał się z dobrej strony. W 75 minucie Sobota znalazł się w sytuacji sam na sam, ale sędzie przerwał akcję, bo dopatrzył się pozycji spalonej. Czy zawodnik Śląska swoją postawą na zgrupowaniu i grą przekonał Waldemara Fornalika, okaże się podczas kolejnych powołań. A te już za miesiąc, kiedy Polskę czekać będzie pojedynek z Anglią.
Reprezentacja meczem z Mołdawią przełamała fatalną passę pojedynków na Stadionie Miejskim. Wcześniej przegrała z Włochami 0:2 i z Czechami 0:1. Nie jest wykluczone, że któryś z meczów eliminacji mistrzostw świta zostanie jeszcze rozegrany w naszym mieście. Na razie czeka nas szlagierowy pojedynek Brazylia - Japonia.
Polska - Mołdawia 2:0 (1:0)
Bramki: Błaszczykowski (33, karny), Wawrzyniak (81).
Polska: Tytoń - Piszczek, Wasilewski, Glik, Wawrzyniak - Błaszczykowski, Borysiuk (76 Krychowiak), Polanski, Saganowski (46 Sobota), Mierzejewski (71 Sobiech) - Lewandowski.
Mołdawia: Namasco - Racu, Epureanu, Armas, Golovatenco - Suvorov (83 Alexeev), Ivanov (73 Onica), Gatcan, Covalciuc, Patras (46 Ovseannicov) - Picusciac.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze