Reklama

Nie chciała oddać pożyczonego telefonu. Zgłosiła więc fikcyjny napad

13/09/2012 00:00

Młoda wrocławianka pożyczyła od koleżanki telefon, by wysłać sms-a. Nie mogła później oddać aparatu, bo jak twierdziła, został jej skradziony podczas napadu zgłoszonego już na policję. Jednak jak ustalili funkcjonariusze, w rzeczywistości razem ze swoim znajomym sprzedała telefon w lombardzie.

Jak poinformowało biuro prasowe KWP we Wrocławiu, funkcjonariusze z Wydziału Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji zatrzymali 17-letnią dziewczynę i jej 18-letniego pomocnika, którzy wymyślili fikcyjny napad rabunkowy, aby ukryć chęć sprzedaży telefonu pożyczonego wcześniej od swojej koleżanki.

- Do zdarzenia doszło w ubiegły weekend. O godz. 20.30 dyżurny otrzymał informację o napadzie na młodą dziewczynę. Jak wynikało ze zgłoszenia sprawca miał skraść telefon komórkowy o wartości 1100 złotych. Rzekoma pokrzywdzona pożyczyła aparat od koleżanki, aby wysłać sms. Zgłaszająca powiedziała policjantom, że niespodziewanie została napadnięta i nie potrafi podać żadnych okoliczności tego zdarzenia - relacjonuje asp. Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.


Skierowani na miejsce funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania sprawców. Jednocześnie wyjaśniali okoliczności sprawy. Pracę policjantów utrudniał fakt, że poszkodowana nie była w stanie podać żadnych informacji dotyczących tego zajścia.

- Funkcjonariusze zajmujący się tą sprawą w wyniku szczegółowo prowadzonych czynności operacyjnych ustalili, że napad został zmyślony. Jak się okazało, 17-latka nie została napadnięta, a telefon sprzedała w lombardzie. A w całym procederze pomagał jej 18-letni kolega - wyjaśnia asp. Łukasz Dutkowiak.

Policjanci odzyskali już telefon i zwrócili właścicielce.

Sprawcy zamieszania odpowiedzą teraz za swój czyn przed sądem.

- Przypomnijmy, że kto doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym za pomocą wprowadzenia jej w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowej podlega karze nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Natomiast, kto nabywa rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego, lub udziela innej osobie pomocy w zbyciu tej rzeczy podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 - dodaje asp. Łukasz Dutkowiak.


tm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości