Są nowe zasady zamawiania przejazdów na aplikację w Bolt. Od tego tygodnia we Wrocławiu można wybrać przejazd z gwarancją, że kierowca będzie posługiwał się językiem polskim. Nawet jeśli nie będzie Polakiem, ma znać nasz język co najmniej na poziomie B1.
Usługa „Bolt Język Polski” dostępna była dotąd w Warszawie. Teraz uruchomiono ją także we Wrocławiu. Kursy w ramach tej oferty realizowane są wyłącznie przez kierowców posługujących się językiem polskim. Wcześniej muszą dostarczyć certyfikaty potwierdzające znajomość naszego języka albo po prostu polski dowód osobisty lub paszport.
Brzmi prosto? Bo w zasadzie takie właśnie jest. W odpowiedzi na głosy części użytkowników, którzy chcą mieć pewność, że bez problemu dogadają się z kierowcą,
W ostatnich latach rynek przewozów w Polsce mocno się zmienił. W dużych miastach – takich jak Wrocław – za kierownicą aut jeździ wielu kierowców z zagranicy. To głównie Ukraińcy, Gruzini i Białorusini. Dla jednych to naturalna kolej rzeczy i element wielokulturowości miasta, dla innych bywa to wyzwanie, szczególnie gdy lubimy w taksówce porozmawiać z kierowcą.
Nowa opcja ma być odpowiedzią właśnie na te potrzeby. Jeśli dla kogoś komunikacja po polsku jest kluczowa – czy to z wygody, czy z zasady – teraz może to zaznaczyć w aplikacji.
Czy będzie drożej? Nie. Opcja "Bolt Język Polski" kosztuje tyle samo, co standardowy przejazd.
- Może do niej dołączyć każdy kierowca, niezależnie od narodowości. Ale musi posługiwać się językiem polskim co najmniej na poziomie B1 - podkreśla Bolt.
Co to oznacza?
B1 to poziom, który w zupełności wystarcza do normalnego, codziennego funkcjonowania. Nie wymaga perfekcyjnej gramatyki czy używania skomplikowanych słów, ale daje poczucie bezpieczeństwa i komfortu obu stronom – zarówno pasażerowi, jak i kierowcy.
Oto zestawienie umiejętności, których można oczekiwać od kogoś z taką znajomością polskiego:
Rozumie główne wątki jasnych, standardowych wypowiedzi na znane tematy – np. w pracy, w szkole czy podczas rozmowy o hobby. Bez problemu wyłapie sens komunikatu dotyczącego trasy przejazdu czy preferencji pasażera.
Potrafi poradzić sobie w większości sytuacji, które mogą się zdarzyć np. podczas podróży taksówką, zakupów czy załatwiania spraw w urzędzie.
Potrafi budować proste, spójne zdania na tematy, które zna lub go interesują. Umie opisać swoje doświadczenia, marzenia, plany czy uzasadnić swoją opinię (nawet jeśli robi to w sposób nieco uproszczony).
Jeśli czegoś nie wie, potrafi użyć „omówień”, żeby wyjaśnić, o co mu chodzi. Choć może popełniać błędy gramatyczne, nie zakłócają one komunikacji – rozmówca zazwyczaj wie, co kierowca chciał przekazać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Globaliści zmierzają w kierunku przymusowego wprowadzenia transportu autonomicznego, a zatem tego typu humorystyczne akcje są bardzo tymczasowe. Już od stycznia tego roku prowadzi się testy pojazdów autonomicznych w Polsce, a przewidywania są takie, że już za 5-6 lat większość taksówek będzie samochodami bez kierowców. Wtedy pasażer będzie mógł sobie pogadać z robotem o pogodzie, giełdzie, sporcie itd w dowolnym języku. Zastanawiam się, co zrobią te dziesiątki tysięcy uberowców, czym się zajmą w obliczu utraty zatrudnienia?
Globaliści zmierzają w kierunku przymusowego wprowadzenia transportu autonomicznego, a zatem tego typu humorystyczne akcje są bardzo tymczasowe. Już od stycznia tego roku prowadzi się testy pojazdów autonomicznych w Polsce, a przewidywania są takie, że już za 5-6 lat większość taksówek będzie samochodami bez kierowców. Wtedy pasażer będzie mógł sobie pogadać z robotem o pogodzie, giełdzie, sporcie itd w dowolnym języku. Zastanawiam się, co zrobią te dziesiątki tysięcy uberowców, czym się zajmą w obliczu utraty zatrudnienia?