Żużlowiec Betard Sparty Wrocław, Przemysław Liszka, był jednym z faworytów poniedziałkowych zawodów o Brązowy Kask, które odbywały się w Grudziądzu. Wrocławianin wygrał swój pierwszy bieg, a w kolejnym brał udział w groźnym wypadku, który zakończył jego udział w grudziądzkim turnieju.
W swoim pierwszym starcie Liszka pokonał Karola Żupińskiego, Bartosza Kowalskiego i Piotra Gryszpińskiego. W drugim biegu młodzieżowiec WTS-u nieźle wystartował, ale uderzył w niego Michał Curzytek i obaj zawodnicy runęli na tor. I choć wrocławianin podniósł się o własnych siłach, to nie był zdolny do dalszej jazdy - z podejrzeniem wstrząsu mózgu został przewieziony do szpitala. Najwyraźniej Grudziądz nie jest szczęśliwym miejscem dla zawodników Betard Sparty, bo przypomnijmy, że 3 maja meczu na tym stadionie nie dokończył Maciej Janowski.
Zawody o Brązowy Kask zakończyły się wygraną Jakuba Miśkowiaka z Włókniarza Częstochowa, drugi był Wiktor Lampart z Motoru Lublin, a na najniższym stopniu podium stanął Karol Żupiński, zawodnik Wybrzeża Gdańsk.
Przemysław Liszka dochodzi teraz do siebie, ale jego występ w piątkowym (31 maja) meczu przeciwko Motorowi Lublin stoi pod dużym znakiem zapytania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze