Do historii Rady Miejskiej Wrocławia przejdzie piątkowa nadzwyczajna sesja. Opozycyjni rajcy chcieli na niej wysłuchać szczegółowych odpowiedzi w sprawie afery stadionowej i problemów z miejskimi inwestycjami oraz zaprosić firmy, które weszły w spór z miastem. Sesja odbędzie się jednak pod dyktando klubu radnych Rafała Dutkiewicza. Opozycja zapowiedziała więc jednogłośnie, że na obradach się nie pojawi.
Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość składając wnioski o zwołanie nadzwyczajnej sesji chciało zaprosić na nią m.in. przedstawicieli firm SMG, Dynamicomu czy odwołanego w związku z aferą stadionową Michała Janickiego.A więc strony, które w ostatnim czasie weszły w spór z miastem w sprawie organizowania imprez na Stadionie Miejskim.
Opozycyjne kluby domagały się też by Rafał Dutkiewicz w czasie obrad przedstawił szereg dokumentów związanych z tymi sprawami, również z rezygnacji Mostostalu z dalszej budowy Narodowego Forum Muzyki.
Tak się jednak nie stanie, bo wniosek z odrzucił przewodniczący rady, wskazując na błędy formalne. – Poza tym nie pozwolę na urządzanie balów politycznych w czasie obrad – mówi Jacek Ossowski. – Tradycją jest to, że osoby z zewnątrz kontaktują się z radą miejską tylko z upoważnienia prezydenta lub przewodniczącego rady – dodawał sam przewodniczący rady, jednocześnie członek klubu prezydenckiego.
Harmonogram obrad zostanie więc ustalony na podstawie innego wniosku - złożonego przez klub prezydenta Rafała Dutkiewicza. Oburzeni taką sytuacją są radni z PO i PIS. – Wniosek platformy jest z punktu formalnego błędny, to czysty lobbing a rada nie jest upoważniona do rozstrzygania sporów między miastem a innymi podmiotami – podkreśla Jacek Ossowski. Dodaje, że każdy z radnych ma możliwość bezpośredniego przedstawienia spraw istotnych dla życia mieszkańców, którymi później zajmuje się komisja rewizyjna, a tej przewodniczy Tomasz Hanczarek z PO.
Z takimi działania przewodniczącego kompletnie nie zgadzają się politycy platformy, którzy już złożyli wniosek o jego odwołanie. – Żądamy odwołania Jacka Ossowskiego ze stanowiska, bo jego zachowanie przeczy samorządności i jest działaniem na szkodę miasta, a przecież dopuszczenie do obrad zgodnie z naszym wnioskiem, idealnie wpasowałoby się w zadania i odpowiedzialność wobec mieszkańców, jaką ma rada miejska – tłumaczy Renata Granowska z klubu PO.
Z miejskiej arytmetyki wynika jednak, że opozycja nie ma większych szans na odwołanie przewodniczącego. Choć wniosek poprze też niezależny Leszek Cybulski oraz klub Prawa i Sprawiedliwości, to daje to jedynie 16 głosów. Radni prezydenta mają ich 20.
Opozycja nie składa broni i już zapowiada złożenie kolejnego wniosku o zwołanie nadzwyczajnej sesji. Radni z PIS i PO będą chcieli zrobić to na początku listopada po święcie Wszystkich Świętych. – Będziemy korzystać z wszelkich dostępnych nam środków, by wszystkie szczegóły ostatnich niekorzystnych wydarzeń wyjaśnić – kończy Renata Granowska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze