Reklama

Opozycyjni radni bojkotują nadzwyczajną sesję. Przyjdzie tylko klub Dutkiewicza

25/10/2012 00:00

Do historii Rady Miejskiej Wrocławia przejdzie piątkowa nadzwyczajna sesja. Opozycyjni rajcy chcieli na niej wysłuchać szczegółowych odpowiedzi w sprawie afery stadionowej i problemów z miejskimi inwestycjami oraz zaprosić firmy, które weszły w spór z miastem. Sesja odbędzie się jednak pod dyktando klubu radnych Rafała Dutkiewicza. Opozycja zapowiedziała więc jednogłośnie, że na obradach się nie pojawi.

Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość składając wnioski o zwołanie nadzwyczajnej sesji chciało zaprosić na nią m.in. przedstawicieli firm SMG, Dynamicomu czy odwołanego w związku z aferą stadionową Michała Janickiego.A więc strony, które w ostatnim czasie weszły w spór z miastem w sprawie organizowania imprez na Stadionie Miejskim.

Opozycyjne kluby domagały się też by Rafał Dutkiewicz w czasie obrad przedstawił szereg dokumentów związanych z tymi sprawami, również z rezygnacji Mostostalu z dalszej budowy Narodowego Forum Muzyki.

Tak się jednak nie stanie, bo wniosek z odrzucił przewodniczący rady, wskazując na błędy formalne. – Poza tym nie pozwolę na urządzanie balów politycznych w czasie obrad – mówi Jacek Ossowski. – Tradycją jest to, że osoby z zewnątrz kontaktują się z radą miejską tylko z upoważnienia prezydenta lub przewodniczącego rady – dodawał sam przewodniczący rady, jednocześnie członek klubu prezydenckiego.



Harmonogram obrad zostanie więc ustalony na podstawie innego wniosku - złożonego przez klub prezydenta Rafała Dutkiewicza. Oburzeni taką sytuacją są radni z PO i PIS. – Wniosek platformy jest z punktu formalnego błędny, to czysty lobbing a rada nie jest upoważniona do rozstrzygania sporów między miastem a innymi podmiotami – podkreśla Jacek Ossowski. Dodaje, że każdy z radnych ma możliwość bezpośredniego przedstawienia spraw istotnych dla życia mieszkańców, którymi później zajmuje się komisja rewizyjna, a tej przewodniczy Tomasz Hanczarek z PO.

Z takimi działania przewodniczącego kompletnie nie zgadzają się politycy platformy, którzy już złożyli wniosek o jego odwołanie. – Żądamy odwołania Jacka Ossowskiego ze stanowiska, bo jego zachowanie przeczy samorządności i jest działaniem na szkodę miasta, a przecież dopuszczenie do obrad zgodnie z naszym wnioskiem, idealnie wpasowałoby się w zadania i odpowiedzialność wobec mieszkańców, jaką ma rada miejska – tłumaczy Renata Granowska z klubu PO.

Z miejskiej arytmetyki wynika jednak, że opozycja nie ma większych szans na odwołanie przewodniczącego. Choć wniosek poprze też niezależny Leszek Cybulski oraz klub Prawa i Sprawiedliwości, to daje to jedynie 16 głosów. Radni prezydenta mają ich 20.

Opozycja nie składa broni i już zapowiada złożenie kolejnego wniosku o zwołanie nadzwyczajnej sesji. Radni z PIS i PO będą chcieli zrobić to na początku listopada po święcie Wszystkich Świętych. – Będziemy korzystać z wszelkich dostępnych nam środków, by wszystkie szczegóły ostatnich niekorzystnych wydarzeń wyjaśnić – kończy Renata Granowska.


Jarosław Garbacz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości