Przede losowaniem eliminacji do Ligi Mistrzów włodarze i trenerzy Śląska obawiali się, że trzeba będzie się zmierzyć z zespołem z drugiego krańca Europy. Dlatego też trener Orest Lenczyk zaraz po losowaniu stwierdził: - Lepiej, że gramy w Czarnogórze, niż na przykład w dalekim Azerbejdżanie.
Trener Orest Lenczyk na gorąco komentował wyniki losowania: - Wynik losowania przyjąłem z umiarkowanym optymizmem. Musimy jednak pamiętać, że drużyny z krajów byłej Jugosławii potrafią grać w piłkę. Reprezentacja Czarnogóry jest trudnym rywalem dla każdego, więc i mistrz tego kraju musi mieć odpowiednie umiejętności piłkarskie.
Dla Lenczyka nie będzie to pierwsze w karierze starcie z Buducnost: - Swego czasu bywałem z moimi drużynami w ówczesnym Titogradzie i mierzyliśmy się z Buducnost. To zawsze były ciężkie mecze. Nawet nie wiem, czy udało nam się wygrać choć jeden. Było to co prawda w okresach przygotowawczych, ale mimo wszystko dobrze pamiętam atmosferę na tych spotkaniach. Była ostra, typowo południowa.
Szkoleniowiec wrocławskiego zespołu zwrócił uwagę na jeden istotny fakt: - Inaczej niż w ubiegłym roku pierwszy mecz zagramy na wyjeździe. Żeby być ostrożnym to nie powiem, że to dla nas lepiej, ale na pewno nie gorzej. Choćby z tego powodu, że gdyby doszło do rzutów karnych, to zawsze lepiej mieć w tej sytuacji atut własnego stadionu. Tak samo jest w przypadku odrabiania ewentualnych strat z pierwszego spotkania. Ale na tym etapie to są wyłącznie dywagacje. Podumowując - lepiej, że gramy w Czarnogórze, niż na przykład w dalekim Azerbejdżanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze