W niedzielę Śląsk zmierzy się na Stadionie Miejskim z Koroną Kielce. Dla wrocławskiego zespołu to być może mecz o utrzymanie się w ligowej czołówce. - Liczymy, że w niedzielę nie będzie padało - opowiada trener Orest Lenczyk.
Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Orest Lenczyk zdradził, że problemy zdrowotne spowodowały, że z Koroną na pewno nie zagrają Dalibor Stevanović oraz Dariusz Sztylka. Wyznał równie, że niedzielne spotkanie oraz następne z Cracovią, to pojedynki o utrzymanie się w ligowej czołówce. O czym jeszcze mówił szkoleniowiec wrocławskiego zespołu?
Orest Lenczyk: - Po falstarcie punktowym oraz opuszczeniu pierwszego miejsca w ligowej tabeli rozpoczynamy walkę o to, aby liczyć się w dalszym ciągu w tych rozgrywkach. Trafiamy na drużynę, która rozpoczęła rundę wiosenną rewelacyjnie. Z jednej strony nasze wspomnienia ostatnich meczów z Koroną są niekorzystne, bo dwa razy przegraliśmy. Ale z drugiej strony przekonany jestem, że nie gramy tak źle, aby pękać przed drużyną Korony. Nie ukrywam, że to będzie konfrontacja, na której nam bardzo zależy i potwierdzenie tego, że te nasze punktowe straty w ostatnim czasie wynikały również z faktu, że fortuna nam sprzyjała. Te ostatnie dwa mecze dobitnie to potwierdzają. Na to, co się ostatnio nam przydarzyło, czasami trzeba czekać nie kilka kolejek, ale wiele lat. Mamy dwóch zawodników poza grą, W dalszym ciągu jest to Stevanović. Jest na ukończeniu usprawniania do gry, ale jeszcze nie będzie gotowy na Koronę. Drugim jest Darek Sztylka. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji i jutro po treningu ustalimy meczową osiemnastkę.
Pytany o styl gry i formę zespołu Lenczyk odpowiedział: - Pewnie jak zagramy tak jak w meczu z Widzewem, nie starczy to na korzystny wynik niedzielnego spotkania. Przede wszystkim dlatego, że bojowość drużyny Korony oceniam wyżej. Jak również doświadczenie wielu zawodników tej drużyny. Korona przyjeżdża do nas w glorii trzech zwycięstw, a Widzew był po jednym zwycięstwie.
Wspomniał również o murawie na Stadionie Miejskim: - Liczymy, że w niedzielę nie będzie padało. Bo gdyby padało, to z pewnością w drugiej połowie będzie łatwiej kopać piłkę niż w nią grać. Stąd też będziemy musieli przeciwstawić się Koronie nie ładną grą, ale grą skuteczną. Ale skuteczna wcale nie oznacza, że strzelimy dziesięć bramek.
Śląsk z Koroną zmierzy się w niedzielę. Początek meczu o godzinie 17.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze