Reklama

Ostatni wyjazd w rundzie zasadniczej. Śląsk w Płocku może odskoczyć od strefy spadkowej [ZAPOWIEDŹ]

08/04/2019 06:43

To już przedostatnia kolejka rundy zasadniczej w Ekstraklasie. Śląsk Wrocław jedzie do Płocka na mecz z Wisłą, która jest w coraz trudniejszej sytuacji i obecnie każdy punkt jest dla niej na wagę złota. Dlatego wszystko wskazuje na to, że w Płocku wrocławian czeka bardzo trudny mecz.

Dla Wisły Płock spotkanie ze Śląskiem Wrocław będzie walką o tlen. Wokół zespołu z Płocka ostatnio zrobiło się duszno. “Nafciarze” są w strefie spadkowej, do bezpiecznego miejsca tracą 3 pkt., ale ostatnio ich gra nie daje podstaw do tego, aby wierzyć, że Wiśle się polepszy. W ostatniej kolejce ligowej Wisła przegrała w Gliwicach z Piastem, a jej gra była jeszcze gorsza niż wynik. Dlatego szefowie klubu stracili resztki cierpliwości, a trener Kibu Vicuna pożegnał się z posadą. Zastąpił go Leszek Ojrzyński , który znany jest z tego, że potrafi zmotywować piłkarzy i wycisnąć z nich wszystko, co w nich drzemie.


-  Trener Ojrzyński ma swój styl, więc na pewno będziemy na to wyczuleni. Analiza rywala dopiero przed nami, ale na pewno bodziec mentalny będzie u nich widoczny. Musimy być na to przygotowani - podkreśla Jakub Łabojko , pomocnik Śląska Wrocław.

Reklama

Tyle, że zadanie dostał wręcz karkołomne. Do końca pierwszej części sezonu pozostały dwie kolejki, a przed Wisłą dwa trudne mecze: najpierw właśnie ze Śląskiem a później z Zagłębiem Sosnowiec, które desperacko walczy o to, aby utrzymać się w Ekstraklasie. Zespół z Sosnowca wygrał dwa ostatnie mecze (z Miedzią Legnica i Wisłą Kraków) i zrównał się punktami z płocką Wisłą. Dlatego “Nafciarze” nie mogą stracić punktów ze Śląskiem u siebie, bo po tej kolejce - przy ewentualnym zwycięstwie Zagłębia Sosnowiec - mogą wylądować z hukiem na ostatnim miejscu w tabeli.


W poprzednim sezonie Wisła Płock była zespołem groźnym dla każdego w lidze. Teraz w Płocku tamten czas mogą wspominać z rozrzewnieniem, bo z tamtej siły nic nie zostało. Teraz widać, ile dla Wisły znaczył jej poprzedni trener, Jerzy Brzęczek . Gdy odszedł do reprezentacji Polski, jego następcy - Dariusz Dźwigała i zwolniony niedawno Kibu Vicuna - nie dali drużynie takiej samej jakości. Swoje zrobiły też odejścia ważnych zawodników: Jose Kante , Arkadiusza Recy , Damiana Szymańskiego i Konrada Michalaka . Bez nich Wisła pogrążyła się w marazmie i jest zespołem bez wyrazu. Tak na dobrą sprawę w zespole tym na wyróżnienie zasługuje tylko dwóch piłkarzy: Ricardinho , który z 9 golami jest czołowym strzelcem Ekstraklasy oraz Dominik Furman . Ten ostatni ma na koncie 4 gole, a gra na tyle dobrze, że pojawiły się pogłoski, iż po sezonie może odejść z Wisły do Legii Warszawa.

Reklama

Ale z drugiej strony warto pamiętać, że Śląsk jest ostatnim zespołem, który mógłby sobie pozwolić na lekceważenie "Nafciarzy". Pamięć o wstydliwej klęsce wrocławian z Wisłą w meczu u siebie, kiedy Śląsk przez ponad godzinę grał z przewagą jednego zawodnika, a i tak przegrał 0:3, jest w klubie nadal żywa. Ponadto, zmiana szkoleniowca w Płocku może wpłynąć korzystnie na zawodników Wisły.


Trener Śląska Vitezslav Lavicka spokojnie podchodzi do ostatnich zmian u najbliższego rywala.


- Wiem, że Wisła Płock dopiero co zmieniła trenera. Nie uważam jednak, że wszystkie dotychczasowe analizy gry rywali nadają się z tego powodu do wyrzucenia. Trzeba być przygotowanym na zmiany w składzie i w sposobie gry, ale nowy trener nie sprawi, że od pierwszego meczu wszystko będzie inne - podkreśla czeski szkoleniowiec.

Reklama

W Płocku trener Lavicka będzie mógł skorzystać z Krzysztofa Mączyńskiego i Roberta Picha . Obaj nie zagrali w poprzednim meczu z Miedzią Legnica, pauzując za nadmiar żółtych kartek. Ich brak był aż nadto widoczny, bo Śląsk miał duże problemy z konstruowaniem gry i tylko zremisował z Miedzią 0:0. Teraz “Mąka” i “Robo” wrócą do gry, wypoczęci i pełni sił. W Śląsku, dla którego mecz w Płocku będzie trzecim w lekko ponad tydzień, to może mieć duże znaczenie.


- Z pewnością trzeci mecz w tygodniu jest trudniejszy. Widzieliśmy już w starciu z Miedzią, że fizycznie to nie jest łatwe. Bardzo mocno skupiliśmy się na odnowie i regeneracji. W czwartek zawodnicy mieli wolne, dziś znów trenujemy i jesteśmy skoncentrowani na meczu w Płocku. Terminarz jest taki sam dla wszystkich drużyn, trzeba profesjonalnie się przygotować i walczyć - podkreśla trener Vitezslav Lavicka .

Reklama

Drugim atutem Śląska w tym meczu może być szerokość jego składu. Oprócz kontuzjowanych: Mateusza Radeckiego i Łukasza Brozia , pozostali piłkarze są zdrowi. To da trenerowi Laviczce szersze pole manewru w ustalaniu składu na ten mecz. Z kolei w Wiśle na pewno nie zagra zdyskwalifikowany Cezary Stefańczyk i Bartłomiej Sielewski .


29. kolejka Ekstraklasy, Wisła Płock - Śląsk Wrocław, poniedziałek (8 kwietnia), godz. 18.


Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości