Panthers Wrocław wkraczają w kluczową fazę sezonu Ligi Futbolu Amerykańskiego. W meczu półfinałowym ich rywalem będą odwieczni rywale z Seahawks Gdynia, z którymi Pantery aż czterokrotnie mierzyły się w finale ligi. Początek spotkania w niedzielę (16 czerwca) o godzinie 13:30 na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu.
Tegoroczny sezon Panthers Wrocław to najbardziej intensywna seria rozgrywek w historii klubu. Po perfekcyjnym sezonie zasadniczym w Lidze Futbolu Amerykańskiego i świetnych statystykach w każdym rozegranym meczu przychodzi pora na fazę pucharowej, w której wcześniejsze osiągnięcia nie mają żadnego znaczenia. - W niedzielę sezon zaczyna się od nowa. Poprzednie spotkania pozostają historią, a my musimy w stu procentach skupieni ruszyć do walki o Puchar. Pamiętamy sezony, w których cieszyliśmy się z rekordów, a na koniec patrzyliśmy, gdy ktoś inny podnosi mistrzowski puchar. W niedzielę walczymy o wszystko i gwarantuję, że tylko takie podejście może dać nam nadzieję na sukces - mówi Michał Latoś, prezes Panthers Wrocław.
Sezony obu drużyn miały różny przebieg, ale jedna rzecz je łączy. Zarówno Panthers, jak i Seahawks w połowie sezonu zmuszeni byli wymienić rozgrywającego, co w obu przypadkach wyszło klubom na zdecydowany plus. Pantery od przyjazdu Tony"ego Dawsona nie przegrały meczu, notując też dwie efektowne wygrane w Pucharze Europy, a Seahawks zanotowali serię zwycięstw, która dała im pewny awans do półfinał. Teraz oczy kibiców w całej Polsce zwrócone będą na Stadion Olimpijski, gdzie dwa najbardziej utytułowane kluby w Polsce zmierzą się w walce o Polish Bowl XIV.
- Doskonale wiemy, że Seahawks w fazie play-off zyskują nowe życie i nawet po słabszych spotkaniach potrafią dać z siebie wszystko, a ich przygotowanie do spotkań pucharowych jest po prostu perfekcyjne. To dla nas dodatkowa motywacja. Wiemy, jak solidnie musieliśmy przepracować ostatnie dwa tygodnie, przeanalizować przeciwnika i zrobić wszystko, by wygrać. Jedno jest pewne. Jeśli zdominujemy początek meczu, szanse na wygraną bardzo wzrosną - mówi Kamil Ruta, kapitan Panthers Wrocław.
Słowa kapitana są tu kluczowe, bo od postawy obu formacji w tym meczu zależy tak samo wiele. Rozpędzony atak musi zdobyć punkty, a obrona wykonać swoje założenia i po raz kolejny udowodnić, że miano najsilniejszej w kraju należy się w tym sezonie właśnie im. Seahawks jednak to drużyna doświadczona, która ma w swoim składzie graczy, którzy w pojedynkę są w stanie zmienić losy meczu z Jakubem Mazanem na czele. W Panthers z kolei do gry po kontuzji wróci Benji Barnes i zobaczymy gospodarzy w najmocniejszym składzie.
Mecz rozegrany zostanie na Stadionie Olimpijskim w niedzielę o 13:30. Na kibiców jak zawsze czeka rodzinny, sportowy piknik. Nie zabraknie występów Wild Cats Cheerleaders Wrocław, konkursów i profesjonalnego komentarza. Bilety dostępne będą w kasach w cenie 15 i 25 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze