Reklama

Pasażer o MPK: w upale autobusy jak przeszklona trumna. "Ludzie uciekają, by nie zemdleć"

22/08/2023 10:58

Niestety, ponieważ wrocławska propaganda sukcesu nie znosi jakiejkolwiek krytyki, a skargi takie jak ta najwyraźniej zamiatane są pod dywan, tym razem do wiadomości daję również lokalne media. Być może choć w drobny sposób odczaruje to znieczulicę wrocławskiego MPK - pisze w liście do MPK wrocławianin. - Nie ma dnia, bym nie trafiał na szczelnie zamknięty autobus z wyłączoną klimatyzacją i zamkniętymi oknami - opisuje. Poniżej przeczytacie cały list. Zgadzacie się z jego treścią?

Ponownie składam skargę z żądaniem pilnej reakcji. Tym razem proszę nie zbywać mnie formułkami, za którymi nie idzie żadne działanie.

Sytuacja opisana w poprzedniej skardze nadal ma we Wrocławiu miejsce i zdarza się regularnie. Nie ma dnia, bym nie trafiał na szczelnie zamknięty autobus z wyłączoną klimatyzacją i ZAMKNIĘTYMI oknami. 
 
Sytuacja jest kuriozalna, bowiem taki autobus stojący w słońcu na skrzyżowaniu w dniu, kiedy w cieniu jest 30 stopni Celsjusza, to nic innego jak przeszklona trumna. Nawet bydlęce wagony, w tym te, którymi w czasie wojny przewożono więźniów do obozów koncentracyjnych, miały lepszy przewiew niż wrocławskie autobusy. Ludzie uciekają ze środka, by nie zemdleć. 
 
Być może nie strzępiłbym sobie języka ponownie, gdyby nie sytuacja sprzed kilku dni, gdy niemowlę przewożone w takich warunkach o mało co nie dostało udaru. Miało to miejsce 18 sierpnia o godz. 15.15, kiedy termometry notowały temperaturę 29 stopni Celsjusza w cieniu. 
 
Wsiadłem do autobusu linii 149 (numer 4617) na przystanku Park Biznesu. W środku nie dało się wytrzymać. Wszystkie okna były zamknięte i zaśrubowane, a klimatyzacja wyłączona (z tego, co mi wiadomo, kabina kierowcy ma własną wydajną klimatyzację). W autobusie ledwo żywa matka próbowała uspokoić spływające potem, płaczące niemowlę. Dziecko czuło się coraz gorzej, więc matka nie dotarła do celu podróży. Wysiadła na przystanku Dworzec Świebodzki, by poczekać na następny kurs z nadzieją, że tym razem przyjedzie autobus klimatyzowany. 
 
Obiecałem poszkodowanej, że złożę skargę, co niniejszym czynię. Niestety, ponieważ wrocławska propaganda sukcesu nie znosi jakiejkolwiek krytyki, a skargi takie jak ta najwyraźniej zamiatane są pod dywan, tym razem do wiadomości daję również lokalne media. Być może choć w drobny sposób odczaruje to znieczulicę wrocławskiego MPK. 
 
Przypominam też w razie, gdyby tłumaczeniem było kłamstwo typu "okna zaśrubowane nie były" – nawet jeśli okna nie są zaśrubowane, to kierowca powinien je przed rozpoczęciem kursu otworzyć, bo nie zrobi tego matka trzymająca w rękach rozpalone dziecko. Cyrkulacja powietrza w autobusie musi być stała, a nie uruchamiana wtedy, gdy ludzie zaczynają mdleć.
 
Z poważaniem,
Marcin M. Drews

r

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości