W pierwszym meczu o utrzymanie w Enea Ekstralidze Betard Sparta pokonała na własnym torze Wybrzeże Gdańsk 52:38. Czy w przyszłym sezonie wrocławski zespół znowu będzie pałętał się po dolnych regionach tabeli?
Powiedzenie, że Wybrzeże to jeden zawodnik nie będzie nadużyciem. Poza Nickmi Pedersenem, który w sześciu startach przywiózł 16 punktów, praktycznie żaden żużlowiec gości nie potrafił nawiązać walki z gospodarzami. Poza tym od dziesiątego wyścigu gdańszczanie musieli sobie jednak radzić bez Thomasa Jonassona, który nieatakowany upadł na pierwszym łuku i został odwieziony do szpitala.
Zespół Sparty był bardziej wyrównany, bo aż czterech zawodników - Fredrik Lindgren, Tai Woffinden, Tomasz Jędrzejak, Sebastian Ułamek - zdobyło ponad 10 punktów. Pozostali żużlowcy też zrobili swoje i Betard na rewanż do Gdańska pojedzie z zaliczką 14 punktów. To naprawdę dużo.
Trzeba jeszcze dodać, że po meczu wrocławianie złożyli protest w sprawie nieregulaminowego tłumika, z którego miał korzystać zawodnik Zbigniew Suchecki. Po małym zamieszaniu i gorących dyskusjach, protest został oddalony przez sędziego zawodów.
Rewanż zostanie rozegrany w Gdańsku w niedzielę, 16 września. Wygrana w dwumeczu nie zapewni jednak jeszcze utrzymania w lidze. Zwycięzca zmierzy się później z wicemistrzem I ligi i zwycięzca tej rywalizacji wystąpi w przyszłym sezonie w Enea Ekstralidze. Na tę chwile byłby to KMŻ Lublin, ale do rozegrania została jeszcze jedna kolejka i nie jest wykluczone, że na drugie miejsce wskoczy GTŻ Grudziądz.
Sparcie pozostało więc jeszcze trochę jeżdżenia, ale chyba już teraz trzeba się zacząć zastanawiać - co dalej z wrocławskim żużlem. Nie sposób odnieść wrażenie, że speedway w naszym mieście powoli umiera. Z roku na rok na Stadionie Olimpijskim jest coraz bardziej ponuro i trudno o pozytywne emocje. Odzwierciedla się to we frekwencji. Na spotkaniu z Wybrzeżem było około pięciu tysięcy kibiców, co nie jest i tak złym wynikiem. Fanom trudno identyfikować się z zespołem, bo niemal co roku budowany jest na ostatnia chwilę i brak w nim prawdziwych liderów. Czy w przyszłym sezonie będzie podobnie? Jak długo można tak egzystować?
Betard Sparta Wrocław - Lotos Wybrzeże Gdańsk 52: 38
Betrad Sparta: Tomasz Jędrzejak - 12 (3,3,3,2,1), Jesper Monberg - 4 (0,2,2,0), Fredrik Lindgren - 10 (2,0,2,3,3), Tai Woffinden - 11 (3,2,3,3,w), Sebastian Ułamek - 10 (3,3,1,1,2), Patryk Dolny - 1 (d,t,1), Patryk Malitowski - 4+1 (2,2,0).
Lotos: Nicki Pedersen - 16 (2,3,3,3,2,3), Zbigniew Suchecki - 9 (1,1,2,2,1,2), Piotr Świderski - 3 (1,1,1,-,0), Renat Gafurov - 3 (w,2,d,0,1), Thomas H. Jonasson - 1 (1,d,w,-), Krystian Pieszczek - 5 (3,1,1,0), Marcel Szymko - 1 (1,d,-).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze