Groźne zdarzenie w rejonie mostu Brodzkiego na rzece Bystrzyca we Wrocławiu. Pod psem załamał się lód, a właścicielka weszła do lodowatej wody, by ratować zwierzę. Na miejscu interweniowali ratownicy wodni, straż pożarna oraz zespół ratownictwa medycznego.
Ostatnie dni to dziesiątki interwencji służb dotyczące osób, które weszły na lód na rzekach czy zbiornikach wodnych we Wrocławiu. Szczególnie niebezpiecznie zrobiło się, gdy temperatura wzrosła, a lód zaczął topnieć.
Do szczególnie dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 16 stycznia, przed godz. 14, w rejonie mostu Brodzkiego na rzece Bystrzyca. - Pod psem załamał się lód i zwierzę wpadło do rzeki. Na miejscu, wspólnie z PSP, zlokalizowano przemoczoną i zmarzniętą kobietę, która weszła do wody, aby ratować psa – przekazali ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej.
Na szczęście, ani zwierzakowi, ani jego właścicielce, nie stało się nic groźnego. Kobiecie udzielono kwalifikowanej pierwszej pomocy, przede wszystkim zabezpieczono ją termicznie przed dalszą utratą ciepła. Następnie została przekazana zespołowi ratownictwa medycznego, który zajął się dalszą opieką. Ratownicy podkreślają, że wejście do lodowatej wody przy obecnych temperaturach to ogromne ryzyko szybkiego wychłodzenia organizmu, nawet jeśli trwa zaledwie kilka minut.
Tego samego dnia służby kilkukrotnie interweniowały także w rejonie Wyspy Słodowej, gdzie dzieci wchodziły na zamarzniętą taflę rzeki. Po godzinie 12 zgłoszono pierwszą grupę, którą z lodu sprowadziła policja, a ratownicy wodni i funkcjonariusze szczegółowo pouczyli młodych ludzi o zagrożeniach. Po południu, kwadrans po 16, odnotowano podobną sytuację – kolejna grupa dzieci po zauważeniu służb sama zeszła z lodu, a ratownicy ponownie przeprowadzili z nimi rozmowy ostrzegawcze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Najwyższy szacunek dla tej Pani! Chociaż raz zasada podobnej pomocy zadziałała w drugą stronę, i to człowiek skoczył na pomoc. Jest Panie WIELKA!