Reklama

Piłkarski Śląsk w dramatycznej sytuacji finansowej. W klubowej kasie pustki

30/03/2012 00:00

Sytuacja Śląska Wrocław jest bardzo trudna, a nawet dramatyczna - podsumowali sytuację klubu przedstawiciele miasta po walnym zgromadzeniu akcjonariuszy spółki. Zygmunt Solorz od początku roku nie dał na drużynę ani złotówki. Z kolei miasto nie może dofinansować zespołu, jeśli główny akcjonariusz, którym jest biznesmen nie przeleje pieniędzy do kasy klubu.

Złe wieści dla fanów zielono-biało-czerwonych. Nad klubem poważnie zawisło widmo bankructwa. W tym tygodniu miasto chciało przekazać do klubowej kasy 12 mln zł. Ale nie może bez stosownej uchwały rady nadzorczej, w której większość mają ludzie biznesmena - Zygmunta Solorza. Jego ludzie zablokowali bowiem uchwałę o podniesieniu kapitału akcyjnego spółki.

– Wspólnik nie wywiązuje się ze zobowiązań, które zawarliśmy w porozumieniu. Zgodnie z którym jeżeli jedna strona wykłada określoną kwotę, to również druga strona powinna poczynić taki krok. W tym roku miasto już przekazało środki, natomiast wspólnik nie przekazał jeszcze ani złotówki – podkreśla Włodzimierz Patalas sekretarza miasta i wiceprzewodniczący rady nadzorczej Ślląska.
Chodzi o 12 mln zł czyli po 6 z każdej stron, które do 18 maja powinny trafić klubowej kasy.

Dodatkowo miasto chciało wesprzeć klub we wspomnianej kwocie 12 mln zł. A w podjętej w piątek uchwale strona Zygmunta Solorza miała zobowiązać się do przelania takiej kwoty do września. Z uchwały jednak nici.

W tej chwili w kasie klubu nie ma żadnych pieniędzy. Suma, którą od początku roku miasto przekazało klubowi już została wykorzystana. – Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Śląsk nie dokończy obecnego sezonu. Będziemy szukać rozwiązań – zapewniali sekretarz miasta Włodzimierz Patalas i wiceprezydent Wrocławia Michał Janicki.

– Czeka mnie rozmowa z prezydentem miasta o tym, co dalej. Żeby wydawać pieniądze, trzeba widzieć przyszłość klubu. Problemem jest, jak zarobić. To musi być interes – mówi z kolei na łamach piątkowego wydania Przeglądu Sportowego Zygmunt Solorz.

Władze miasta zaznaczyły jednak, że jeżeli druga strona nie będzie zainteresowana dalszym udziałem w Śląsku, to Wrocław poczyni kroki w stronę poszukiwania nowego inwestora. Tymczasem miasto poprosiło aby w trybie pilnym przedstawiciele Zygmunta Solorza przysłali swoje stanowisko, co do dalszych losów Śląska z ich udziałem.

– Dziś pakiet kontrolny jest po stronie biznesmena, ale w momencie gdy my wpłacamy pieniądze i rejestrujemy akcje przejmujemy pakiet kontrolny – dodali włodarze miasta.


Jarosław Garbacz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości