Piłkarze Śląska w poniedziałek spotkali się z nowym trenerem Stanislavem Levym. Rafał Grodzicki po rozmowie ze szkoleniowcem stwierdził: - Mam nadzieję, że nowy szkoleniowiec poukłada naszą grę.
Stanislav Levy z piłkarzami spotkał się po oficjalnej prezentacji. Rozmawiał z zawodnikami bez tłumacza, ale ze zrozumieniem, czego oczekuje od zespołu, nie było problemu. Nastroje w szatni były dobre i było też trochę śmiechu z czeskiego języka. W środę żarty się skończą, bo po raz pierwszy zespół będzie ćwiczył pod okiem nowego szkoleniowca.
- Mam nadzieję, że nowy szkoleniowiec poukłada naszą grę. Chcielibyśmy, by była ładna dla oka i skuteczna - komentuje krótko Rafał Grodzicki.
Nastroje na Oporowskiej poprawiło na pewno też zwycięstwo z Ruchem Chorzów. Dzięki wygranej wrocławianie awansowali na piate miejsce w tabeli.
- Musieliśmy wygrać ze swoimi słabościami i problemami - tłumaczy Rafał Grodzicki. Dalej dodaje: - Teraz nasza sytuacja się diametralnie zmieniła, zbliżyliśmy się do czołówki, ale za nami dopiero trzy kolejki. Po tej wygranej zaczniemy myśleć bardziej pozytywnie i mam nadzieję, że faktycznie zaczniemy lepiej grać i piąć się w górę tabeli. Powtarzaliśmy sobie, że możemy zwyciężyć tylko dzięki cierpliwości. Może w niedzielę nie było szału, ale pojawiło się kilka ciekawych okazji i brakowało tylko kropki nad i. Wszystko idzie w dobrym kierunku.
Śląsk w przerwie ligowych rozgrywek chce rozegrać sparing. Przeciwnik nie jest jeszcze znany. Albo może inaczej - w klubie nikt nie chce powiedzieć, kto będzie rywalem wrocławian oraz gdzie mecz zostanie rozegrany. Stanislav Levy chce to zachować w tajemnicy, aby dziennikarze i kibice nie przeszkadzali mu podczas pierwszego poważnego zapoznania się z zespołem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze