Jazda na „70 proc. gwizdka” nie miałaby sensu - ogłosiły władze spółki Centralny Port Komunikacyjny. I zapowiedziały, że projektowane pociągi Kolei Dużych Prędkości z Wrocławia do Warszawy nie będą jeździły - jak planowano wcześniej - z prędkością 250 km/h, ale aż 320 km/h. A nowa linia kolejowa ma umożliwiać rozwijanie jeszcze wyższych prędkości.
- Najszybsze pociągi jadące z prędkością 320 km/h pokonają trasę z Warszawy do Wrocławia nawet o 40 minut szybciej niż przy 250 km/h, co oznacza 1 godz. 36 min - ogłosił właśnie Centralny Port Komunikacyjny. - W przypadku trasy do Wrocławia efekt skrócenia czasu przejazdu jest najbardziej imponujący. Dla porównania, dzisiaj na jej pokonanie potrzeba ok. 4 godz. - podkreślają w CPK.
Z wrocławskiego Dworca Głównego Koleje Dużych Prędkości pojadą wzdłuż ul. Krakowskiej i Opolskiej (przy obecnej linii kolejowej), a dalej w stronę Siechnic i Czernicy, a potem przez Kępno i Łódź do Warszawy. Nowe tory mają być przygotowane tak, by można na nich było rozpędzać się nawet do 350 km/h, ale dotychczasowe plany zakładały, że na razie pociągi będą jeździły wolniej.
- Jazda z prędkością maksymalną 250 km/h po torach zaprojektowanych i wybudowanych na 350 km/h, jak chciałby poprzedni zarząd CPK, oznaczałaby niegospodarność i nieatrakcyjne czasy przejazdu dla pasażerów - stwierdziła jednak teraz spółka CPK.
Szybkie pociągi na trasie Wrocław - Warszawa mają kursować za 10 lat - od 2035 roku. Ale przygotowania do budowy nowej linii już trwają. Jeszcze w tym roku mają zostać ogłoszone przetargi na dwa pierwsze odcinki KDP na linii Warszawa – Łódź
CPK już przygotowuje się do przejęcia działek na odcinku od Czernicy do Kępna. Wyliczono, że na tym fragmencie spółka będzie musiała odkupić 15 gruntów. W pierwszym etapie zaproponuje ich właścicielom udział w programie dobrowolnych nabyć. - Osoby przystępujące do programu otrzymują korzystne warunki wykupu nieruchomości. Właścicielowi zaoferowana zostanie jedna z dwóch opcji. Pierwsza z nich przewiduje wykup według wartości odtworzeniowej, bez uwzględniania stopnia jej zużycia (np. za 100-metrowy dom z lat 60. płaci jak za nowy o takiej samej wielkości). Druga opcja zakłada możliwość powiększenia wyceny – przygotowanej przez niezależnych rzeczoznawców – o 20% w przypadku gruntu oraz o 40% dla domu, budynków gospodarczych, ogrodzeń, roślin uprawnych itp.). Zawsze wybierany jest wariant korzystniejszy dla właściciela - informuje CPK.
Przetarg na budowę odcinka Kępno - Czernica ma być ogłoszony w 2027 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Witam serdecznie. Wiecie dlaczego nie będą jeździły nie 250 ani nie 350 km/h a tylko 320 km/h bo w tą prędkość wpisuje się nikt inny tylko niemiecki SIEMENS. i obywatel rudy znowu robi wszystko aby kontrakt dostali niemiaszki a nie polski producent pociągów. Poszukajcie sobie w internecie informacji na temat tego walka
nie będą jeździć ani 350 ani 250 ani 150. A wiesz czemu? Bo zaraz znajdzie się Wójt Kępna czy innej Włoszczowej albo nawet poseł tej pięknej ziemi i załatwi, że pociąg będzie się musiał w takowej metropolii zatezymać. Bo przecież każdy sołtys chce mieć kolej dużych prędkości u siebie. Wię może na 5 minut ten super drogi pociąg da radę się rozpędzić...
Dzięki tej decyzji nigdy nie doczekamy się lepszego połączenia kolejowego z Warszawą. 320km/h będzie dużo droższe i trudniej będzie wykorzystać tą infrastrukturę przez wolniejsze składy. Prędkość 320km/h będzie wymagać więcej energii, a także pociąg będzie jechał owe 320km/h zaledwie minuty bo rozpędzanie się trochę zajmuje oraz zatrzymywanie się przed stacją również trwa. Nie jesteśmy krajem wielkim jak Francja czy Włochy by koniecznie podnosić prędkość z racji odległości. Jakbyśmy mieli na całej trasie 160km/h albo chociaż 200km/h to byłoby to odczuwalne. Warto posłuchać co ma stowarzyszenie Tak Dla CPK do powiedzenia. Pamiętajmy, że obecny "kierownik" projektu CPK pan Lasek był jego przeciwnikiem przed wyborami. Nie marnujmy czasu i pieniędzy na mrzonki!
Witam serdecznie. Wiecie dlaczego nie będą jeździły nie 250 ani nie 350 km/h a tylko 320 km/h bo w tą prędkość wpisuje się nikt inny tylko niemiecki SIEMENS. i obywatel rudy znowu robi wszystko aby kontrakt dostali niemiaszki a nie polski producent pociągów. Poszukajcie sobie w internecie informacji na temat tego walka
nie będą jeździć ani 350 ani 250 ani 150. A wiesz czemu? Bo zaraz znajdzie się Wójt Kępna czy innej Włoszczowej albo nawet poseł tej pięknej ziemi i załatwi, że pociąg będzie się musiał w takowej metropolii zatezymać. Bo przecież każdy sołtys chce mieć kolej dużych prędkości u siebie. Wię może na 5 minut ten super drogi pociąg da radę się rozpędzić...
Dzięki tej decyzji nigdy nie doczekamy się lepszego połączenia kolejowego z Warszawą. 320km/h będzie dużo droższe i trudniej będzie wykorzystać tą infrastrukturę przez wolniejsze składy. Prędkość 320km/h będzie wymagać więcej energii, a także pociąg będzie jechał owe 320km/h zaledwie minuty bo rozpędzanie się trochę zajmuje oraz zatrzymywanie się przed stacją również trwa. Nie jesteśmy krajem wielkim jak Francja czy Włochy by koniecznie podnosić prędkość z racji odległości. Jakbyśmy mieli na całej trasie 160km/h albo chociaż 200km/h to byłoby to odczuwalne. Warto posłuchać co ma stowarzyszenie Tak Dla CPK do powiedzenia. Pamiętajmy, że obecny "kierownik" projektu CPK pan Lasek był jego przeciwnikiem przed wyborami. Nie marnujmy czasu i pieniędzy na mrzonki!