Reklama

Pocięta twarz nie pomogła

18/11/2009 00:00

Kobieta upozorowała napad, aby nie odpowiadać za straty jakie spowodowała, kiedy jako kasjerka przyjmowała zakłady od znajomych bez wnoszenia opłat za nie. Aby uwiarygodnić zdarzenie okaleczyła się.

Funkcjonariusze zatrzymali podejrzaną o zgłoszenie przestępstwa, które w rzeczywistości nie miało miejsca. Do zdarzenia doszło dwa dni temu około godziny 18.00. Kasjerka zakładu bukmacherskiego powiadomiła wtedy policję o napadzie na jej punkt.


 


Twierdziła, że nieznany sprawca po wejściu do lokalu, grożąc jej nożem, pobił ją i zabrał pieniądze pochodzące ze sprzedaży zakładów. Policjanci niezwłocznie rozpoczęli poszukiwania sprawcy i zaczęli ustalać okoliczności sprawy.


 


Funkcjonariusze wzięli pod uwagę różne możliwości przebiegu zdarzenia. Jedna z nich zakładała, że żadnego napadu nie było.

Reklama

 


Prowadzone działania rzeczywiście potwierdziły mistyfikację. Policjanci udowodnili pracownicy zakładu bukmacherskiego wprowadzanie ich w błąd co do zgłoszonego napadu.


 


Według ustaleń przeprowadzonych przez funkcjonariuszy kasjerka przyjmowała zakłady od znajomych bez pobierania opłaty za nie. Spowodowane przez nią straty sięgają ponad 10 tysięcy złotych. Nie wiedząc jak wybrnąć z powstałej sytuacji wymyśliła napad, a dla jego uwiarygodnienia okaleczyła się powodując obrażenia na rękach i twarzy.

Reklama

 


Kobieta przyznała się do oszustwa. Za popełnione czyny grozi kara pozbawienia wolności nawet do 8 lat.


MR

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości