W piątek na rzece Oława we Wrocławiu doszło do groźnego zdarzenia z udziałem trójki dzieci. Pod jednym z chłopców załamał się lód, ale dzięki szybkiej reakcji jego kolegów udało się uniknąć tragedii.
Do zdarzenia doszło w piątek, 23 stycznia. Przed godz. 16. dyżurni ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej otrzymali telefon od świadka, który zauważył trójkę dzieci wchodzących na częściowo zamarzniętą rzekę Oławę w parku Na Niskich Łąkach. Po chwili mężczyzna poinformował, że pod jednym z chłopców lód się załamał i dziecko wpadło do lodowatej wody.
Ratownicy WSR dotarli na miejsce w ciągu kilku minut. Na szczęście nie doszło do najgorszego. - Świadkowie przekazali, że dwóch kolegów podało chłopcu hulajnogę, dzięki której zdołał wydostać się z lodowatej wody i wyjść na brzeg - poinformowała Wodna Służba Ratownicza.
Chłopcy uciekli z miejsca zdarzenia tuż przed przyjazdem służb. Ratownicy podkreślają, że sytuacja mogła zakończyć się straszną tragedią. W takich warunkach – lodowata woda, nurt rzeki i ostre krawędzie lodu – organizm wychładza się błyskawicznie, a osoba w wodzie ma bardzo mało czasu na reakcję i ratunek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Po chuj tam gówniarz wlazł! Dobrze że zdążył uciec, bo powinien dostać porządne lanie pasem po gołym i mokrym tyłku!