– Bez naprawy polityki, nie naprawimy Polski i polskiej demokracji – mówił w sobotę były prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, który stanął na czele stowarzyszenia Nowa Nadzieja. Do współpracy zaprosił m.in. Rafała Trzaskowskiego i Szymona Hołownię.
W sobotę w Centrum Kongresowym odbyło się walne zgromadzenie członków stowarzyszenia Nowa Nadzieja, na którego czele stanął – powracający do polityki – Rafał Dutkiewicz. Prezydent Wrocławia latach 2002–2018 w trakcie wystąpienia wielokrotnie wymieniał wartości jakie jak godność, wolność, równość, solidarność i Nowa Nadzieja.
–Bez powrotu do świata wartości, nie odnowimy polityki, która bardzo nisko upadła – jest wyobcowana, zdominowana przez negatywne emocje, poddana populistycznym dążeniom i zamknięta – wyliczał.
– Decyzją rządzącej dziś w Polsce partii, oddalamy się od demokracji i Europy, zarówno tej na zachodzie, jak i wschodzie – dodaje.
Były prezydent Wrocławia podkreślał, że demokracja to nie tylko wolne wybory, ale też prawa wszystkich obywateli, w tym mniejszości. – Nikt nie ma prawa ich oceniać, segregować, a tym bardziej potępiać je w imię jakiegokolwiek politycznego interesu – uważa polityk.
– Jesteśmy dramatycznie podzieleni, a źródeł tego podziału jest wiele. Chcemy je odkryć i o nich rozmawiać. Niektóre z nich chcemy zasypać, innym nadać nowy kierunek wypływu, jeszcze inne chcemy ożywić – zapowiada. I dodaje, że nie widzi ważniejszych zadań stojących przed Polakami jako Europejczykami, niż pogłębianie europejskiej integracji i sprostanie wyzwaniom klimatycznym.
Dutkiewicz chce reanimować polską demokrację, reaktywując państwo prawa i unikając „podziałów, które czynią którąkolwiek połowę Polaków ludźmi wyobcowanymi”.
W trakcie wystąpienia pozdrowił Rafała Trzaskowskiego, Szymona Hołownię, a także swoich przyjaciół ze stowarzyszenia „Samorządy dla Polski” i prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. – Pozdrawiam Władysława Kosiniaka- Kamysza. Moich przyjaciół z Platformy Obywatelskiej, a też z grona Bezpartyjnych Samorządowców – mówił, zapewniając, że nie widzi w nich rywali, tylko przyjaciół, w których chce widzieć przede wszystkim partnerów we wspólnym dziele. – Musimy się go podjąć. Nazywam go odnową polskiej polityki, odbudową jej sensu – tłumaczy.
– Bez naprawy polityki, nie naprawimy Polski i polskiej demokracji. Musimy zacząć od siebie. Ja zaczynam od siebie i dlatego stoję tu dzisiaj – podkreśla. I apeluje, by nie stać z boku. – Nie pozwólmy, by inni za nas decydowali. Nasz świat może być taki, jaki sobie wymarzymy i wywalczymy. Ludzi dobrej woli jest więcej – po obu stronach politycznych podziałów. Jestem tego pewien. To jest właśnie Nowa Nadzieja – zakończył.
Do stowarzyszenia przystąpili m.in..: wiceprezydent Wrocławia Adam Zawada, była wiceprezydent miasta Magdalena Piasecka, a także Andrzej Łoś, Piotr Lech i Krzysztof Mieszkowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze