Na dachu Arkad Wrocławskich pojawił się sprzęt, na razie w skromnej liczbie... dwóch maszyn, które rozpoczęły rozbiórkę wielopoziomowego parkingu. Czy to oznacza przełom w rozbiórce po miesiącach całkowitego zastoju, gdy opuszczony obiekt w centrum Wrocławia coraz bardziej straszył?
Dawne Arkady Wrocławskie od miesięcy coraz bardziej straszyły - rozgrzebana konstrukcja, setki płyt OSB na elewacji i całkowity brak robotników. Rozbiórkę obiektu wstrzymano ponad pół roku temu, krótko po tym, jak Vastint Poland kupił kompleks od Develii i zapowiedział w tym miejscu nową, wielofunkcyjną inwestycję.
To właśnie wtedy przedstawiciele Vastint mówili o „nowym rozdziale historii tego miejsca” i deklarowali wyburzenie istniejącego kompleksu oraz budowę nowoczesnego projektu, który ma wpisać się w tkankę centrum miasta i przyciągać mieszkańców oraz przedsiębiorców. Po tych deklaracjach prace jednak stanęły, a Arkady z każdym miesiącem coraz bardziej szpeciły okolicę.
W ostatnich dniach jednak coś drgnęło. Na razie bardzo skromnie, bowiem na parkingu, na dachu obiektu, pojawiły się dwie maszyny wykorzystywane m.in. do kruszenia betonu i stropów. Czy to oznacza, że wyburzanie kompleksu ruszyło pełną parą? Na razie nie wiadomo, bo w czwartek (22 stycznia) przed południem, gdy byliśmy na miejscu, żadne prace nie były już prowadzone, po robotnikach nie było ani śladu.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No i po co burzą ten parking, skoro w okolicy brakuje miejsc parkingowych. Szczególnie tych darmowych. Lepiej jak by to udostępnić ludziom by mogli tam spokojnie i bezpłatnie parkować. I miejsce stoi odłogiem to właściciel nie stracił by zbytnio na tym.
No i po co burzą ten parking, skoro w okolicy brakuje miejsc parkingowych. Szczególnie tych darmowych. Lepiej jak by to udostępnić ludziom by mogli tam spokojnie i bezpłatnie parkować. I miejsce stoi odłogiem to właściciel nie stracił by zbytnio na tym.