Piłkarze Śląska przegrali na własnym stadionie z Zagłębiem 0:2. Wrocławianie zagrali jeden ze słabszych meczów w lidze w tym sezonie. Sebastian Mila po spotkaniu część winy za wynik wziął na siebie.
- Jeżeli chodzi o akcje ofensywne, to całą odpowiedzialność za to, jak wyglądało, biorę na siebie - mówił po meczu Sebastian Mila. Dalej kapitan Śląska komentował: - Robiliśmy wszystko, aby pokonać Zagłębie i daliśmy z siebie wszystko, co mogliśmy dzisiaj dać. Błąd popełniliśmy na początku spotkania. Powinniśmy wyżej podejść pod Zagłębie i nie dać im wejść w ten mecz. Nie zrobiliśmy tego i później było już tylko trudniej. Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale nie możemy się załamywać. Trzeba wyciągnąć wnioski, bo takie mecze musimy wygrywać.
W zespole Śląska trudno było znaleźć jasny punkt. Zawiedli praktycznie wszyscy. Chyba najjaśniejsza stroną byli obrońcy, którzy do tej pory zawodzili, ale w niedzielę ustrzegli się fatalnych błędów. Ofensywa wyglądała za to siermiężnie.
- Ten mecz niełatwo mi oceniać - zaczął pomeczową konferencję trener Stanislav Levy. - Na początku byliśmy za bardzo pasywni. Często piłki wracały do bramkarza. Brakowało nam lepszej współpracy. Byliśmy strasznie rozciągnięci i nie potrafiliśmy wywrzeć presji na przeciwniku. Mieliśmy pewne sytuacje w pierwszej połowie, gdzie mogliśmy strzelić bramkę, ale ta presja z naszej strony nie była taka jaką bym sobie wyobrażał. Potem po przejściu do ataku zrobiliśmy fatalny błąd, a przeciwnik nas za to ukarał. W drugiej połowie nasza gra była bardzo nerwowa, graliśmy bardzo niedokładnie i za szybko.
Za tydzień Śląsk zagra na wyjeździe z Pogonią Szczecin. W Gdańsku bylo doskonale, w derbach bardzo źle, a więc wychodzi, że w Szczecinie powinno być...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze