Śląsk pokonał na wyjeździe Buducnost Podgoricę 2:0 i jest niemal pewny awansu do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. - Miejmy nadzieję, że ta zaliczka nam wystarczy do awansu - komentował po spotkaniu Sebastian Mila.
Sebastian Mila nie rozegrał w Podgoricy wybitnego meczu, ale zdobył gola. Do rzutu karnego musiał podchodzić dwa razy, bo sędzia nakazał powtórzenie jedenastki po pierwszym celnym strzale. - Emocje przy powtarzanym rzucie karnym były spore. Nie ukrywam, że decyzja o tym jak go strzelić nie była łatwa. Cieszę się jednak z tego, że się udało zdobyć gola i osiągnąć zadowalający wynik - mówił po spotkaniu Mila.
Wrocławianie wygrali 2:0 i są jedną nogą w kolejnej fazie eliminacji Ligi Mistrzów. Tylko kataklizm może odebrać im awans. - Miejmy nadzieję, że ta zaliczka nam wystarczy do awansu. Mamy jednak świadomość, że przed nami jeszcze rewanż we Wrocławiu. Jesteśmy drużyną, która ma szacunek dla rywala ale i jest świadoma własnej wartości - komentuje kapitan Śląska.
- Dedykujemy to zwycięstwo naszym kibicom, którzy pojawili się na stadionie i tym, którym nie udało się wejść - podsumował Mila.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze