Reklama

Sebastian Mila zagrał z Portugalią. Czy ma jednak szanse na Euro?

29/02/2012 00:00

Na otwarcie Stadionu Narodowego Polska zremisowała z Portugalią 0:0. W końcówce spotkania na boisku pojawił się Sebastian Mila ze Śląska Wrocław.

Sebastian Mila, kapitan Śląska Wrocław, na boisko wszedł dopiero w 89 minucie. Zastąpił Jakuba Błaszczykowskiego. Cztery minuty później arbiter spotkania gwizdną po raz ostatni. W sumie był to dla Mili trzydziesty występ w reprezentacji Polski. Po raz ostatni rozgrywający Śląska bronił barw naszego kraju w grudniowym sparingu z Bośnią i Hercegowiną. Wówczas Polska wygrała 1:0 (zwycięskiego gola zdobył Waldemar Sobota również zawodnik Śląska), a Mila był najlepszym zawodnikiem naszej drużyny. To wówczas przekonał trenera Franciszka Smudę, że warto dać mu jeszcze szansę gry w reprezentacji. Czy zaledwie symboliczny występ przeciwko Portugalii oznacza jednak, że selekcjoner już nie zamierza powoływać kapitana Śląska?

Trudno w tej chwili jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno kibice Śląska oraz sam zawodnik liczyli na więcej w meczu z Portugalią. Ten symboliczny występ wcale jednak ni musi oznacza, że Smuda znowu będzie pomijał Milę. Długo nie powoływał Kamila Grosickiego, a teraz, kiedy ponownie na niego postawił, tłumaczył, że to niemal pewniak do kadry, a pomijał go, bo sprawdzał innych piłkarzy. Grosicki zresztą z Portugalią też się nie nagrał, bo na boisku pojawił się dopiero w 68 minucie. Trudno nadążyć za myślami Smudy i trudno odgadnąć, co dalej pocznie on z Milą. Trzeba cierpliwie czekać na kolejne powołania.


Mariusz Wiśniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości