Sześć razy udało się złodziejce z Trzebnicy wynieść z miejscowego Rossmanna zakupy bez płacenia. Nakradła towaru za 1600 złotych. Wszystko się jednak nagrało i 62-latka będzie teraz miała spore kłopoty.
Wytropienie oszustki zajęło policjantom trzy miesiące. To w grudniu ubiegłego roku sklep po raz pierwszy zgłosił im, że jedna z klientek wyniosła z drogerii drobne akcesoria i nie zapłaciła za nie. Później wracała jeszcze pięć razy, a że zawsze kradzieże uchodziły jej na sucho, ze sklepy zabierała coraz droższe produkty. Właściciel Rossmanna wyliczył, że nakradła ich w sumie za 1600 złotych.
- Funkcjonariusze przeanalizowali dokładnie wszystkie zapisy z monitoringu. Nagranie przedstawiało nieznaną wówczas kobietę, która po wejściu na teren drogerii, ukradkiem zaczynała chować do swojej torebki wybrane artykuły, by po kilkunastu minutach bez uiszczenia należności za towar opuścić sklep - opowiada Paweł Noga z policji. - Monitoring, na którym został zarejestrowany wizerunek kobiety, okazał się bardzo pomocny w tej sprawie. Na jego podstawie policjanci ustalili, że czynu tego dokonała mieszkanka powiatu trzebnickiego. We wtorek stróże prawa zatrzymali 62-latkę, która nie kryła zaskoczenia całą sytuacją. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznała się do kradzieży - dodaje Noga. Złodziejce z Rossmanna grozi 5 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze