Ostatni mecz w sezonie koszykarze ekstraligowego Śląska rozegrali 3 maja. Tymczasem do dzisiaj wrocławski klub nie uregulował jeszcze wszystkich zaległości finansowych.
O zaległościach finansowych względem zawodników dało się już słyszeć w trakcie sezonu. I w tych plotkach musiało być wiele prawdy skoro sam prezes Śląska Przemysław Koelner przyznaje, że klub ma jeszcze długi. Na łamach "Słowa Sportowego" stwierdza: - Ostatecznym terminem uiszczenia wszystkich zaległości względem zawodników i hali Orbita jest początek czerwca. Uregulowane zostały już opłaty za służbowe samochody i mieszkania zawodników, jednak nie byliśmy w stanie wypłacić całości wynagrodzeń wszystkim koszykarzom. Rozwiązanie spraw finansowych jest na dobrej drodze i powinniśmy zakończyć spłatę długów w pierwszy piątek czerwca.
Czy ewentualne zaległości finansowe mogą mieć wpływ na budowę zespołu na nowy sezon? Trzeba wierzyć, że nie. Śląsk po powrocie do koszykarskiej elity bardzo wysoko zawiesił sobie poprzeczkę przed kolejnymi rozgrywkami. Niewiele brakowało, aby zespół budowany na szybko i w biegu znalazł się w półfinale play-off. Do szczęścia zabrakło naprawdę niewiele. To na pewno pozytywnie wpłynęło na wizerunek klubu. Ale z drugiej strony cały czas są zaległości finansowe do uregulowania.
Wydaje się, że kluczowe może być zatrzymanie Roberta Skibniewskiego i trenera Miodraga Rajkovicia. Jeżeli obaj zostaną w Śląsku, będzie to sygnał, że w klubie dzieje się dobrze. A to powinno przyciągnąć ciekawych graczy. W połowie czerwca zaplanowana jest konferencja prasowa, na której mają zostać przedstawione plany na kolejny sezon. Wtedy wszystko będzie jasne, jaki Śląsk zobaczymy i o co będzie walczył.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze