Pierwszy mecz w tym roku na własnym stadionie nie był udany dla Śląska. Wrocławianie przegrali z Piastem Gliwice 1:3, a kibice WKS-u będą jeszcze musieli poczekać na pierwsze zwycięstwo tej drużyny od 27. listopada.
Piast Gliwice to drużyna, która przed tym meczem w tabeli była tylko jedno miejsce wyżej i miała jedno „oczko” więcej, ale ma też spore ambicje. Widać było to w trakcie oglądania sobotniego meczu. Już w 15. minucie Damian Kądzior głową "pokonał" Michała Szromnika.
Co prawda 10 minut później Fabian Piasecki wyrównał po strzale z rzutu karnego, ale potem było już tylko gorzej. Dość powiedzieć, że po kolejnych dziesięciu minutach Śląsk strzelił „samobója”, a pod koniec pierwszej połowy Kamil Wilczek dołożył trzeciego gola dla Piasta.
Po przerwie kibice zgromadzeni w Tarczyński Arenie Wrocław goli już nie zobaczyli. Śląsk przegrał 1:3, a fani wrocławskiego zespołu wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo tej drużyny od 27 listopada.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze