W czwartek piłkarze Śląska zmierzą się na wyjeździe w meczu rewanżowym czwartej rundy eliminacji Ligi Europy z Hannoverem 96. - Nie jedziemy do Niemiec na wycieczkę. Jedziemy, aby walczyć o awans – przekonuje Sylwester Patejuk.
Po porażce 3:5 na własnym boisku szanse Śląska na awans się iluzoryczne. Wrocławianie, aby zagrać w fazie grupowej, musieliby wygrać z Hannoverem w rewanżu aż trzema golami.
- Skoro udało nam się im strzelić trzy gole w pierwszym meczu, to dlaczego ma się nie udać w rewanżu? Będzie to trudne, a nawet bardzo trudne, bo to silny rywal, ale co mamy do stracenia – mówi Sylwester Patejuk, skrzydłowy wrocławskiego zespołu.
Śląsk nieoczekiwanie nie poleciał samolotem, ale pojechał autokarem. Nieoczekiwanie, bo na wszystkie wcześniejsze mecze w europejskich pucharach wrocławianie podróżowali drogą lotniczą. Według władz klubu tym razem nie było jednak łatwo znaleźć przewoźnika na tak krótką trasę (około 595 kilometrów), a poza droga jesto dobra i podróż nie powinna być uciążliwa.
Sami piłkarze żartowali, że jadą na autokarową wycieczkę do Niemiec. Ale już na poważnie mówili coś zupełnie innego: - Nie jedziemy do Niemiec na wycieczkę, aby z honorem pożegnać się z europejskimi pucharami. Chcemy powalczyć o wygraną, a jak nam to wyjdzie, zobaczymy. To jest piłka nożna i wszystko może się zdarzyć. Wiem, że podobnie mówiłem przed meczem z Helsingborgiem w Szwecji, ale zawsze tak podchodzę do meczu. Chcę walczyć i wygrywać. Nie mamy nic do stracenia, a możemy sprawić ogromną sensację.
Szanse nie są wielkie, ale zawsze jakieś są. Śląsk z Hannoverem zagra w czwartek o godzinie 20.45.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze