Śląsk Wrocław już w sobotę może osiągnąć sukces zapowiadany jeszcze przed sezonem. Zwycięstwo w trzecim meczu ze Stalą Ostrów Wielkopolski zagwarantuje koszykarzom trenera Rafała Kalwasińskiego awans do pierwszej ligi.
Już w najbliższą sobotę drugoligowy Śląsk przystąpi do najważniejszej batalii sezonu. Gracze Rafała Kalwasińskiego staną przed szansą bezpośredniego awansu do I ligi. By tak się stało WKS musi postawić "kropkę nad i" i po raz trzeci w serii finałowej pokonać Stal Ostrów Wielkopolski. Dwa pierwsze wygrane pojedynki dają wrocławianom psychiczny komfort lecz w żadnym stopniu nie są gwarantem końcowego sukcesu.
Po pierwszych meczach rozegranych we wrocławskiej Kosynierce stało się jasne, iż by pokonać drużynę z Ostrowa Wielkopolskiego trzeba zneutralizować jej największą broń jaką są rzuty dystansowe. Stalówka prócz Jakuba Dryjańskiego i Tomasza Cielebąka nie dysponuje siłą podkoszową a obaj gracze nie stanowili do tej pory realnego zagrożenia dla zespołu Śląska.
Problem z obroną przeciwko zespołowi z Ostrowa Wielkopolskiego rozpoczyna się w momencie braku "odcięcia" szybkiego ataku Stali bądź też w sytuacji pozostawienia bez obrony Marcina Kałowskiego. Niski skrzydłowy w ostatnim spotkaniu ze Śląskiem trafił 6/11 rzutów trzypunktowych nie forsując tempa gry i podejmując decyzje rzutowe wynikające z dobrze przygotowanych pozycji.
Gra Stali w dużej mierze opiera się również na postawie Marcina Dymały. Młody zawodnik zespołu z Ostrowa Wielkopolskiego decyduje często o tempie gry drużyny lecz jak jednak dobitnie pokazała końcówka drugiego pojedynku nie ma on jeszcze boiskowego doświadczenia, które pomogłoby mu w decydujących o losach spotkania momentach (Dymała popełnił dwie kluczowe straty w końcówce drugiego spotkania finałowego).
I właśnie w dobrej defensywie na tym właśnie zawodniku wrocławianie powinni opierać swoją koncepcję gry w sobotnim spotkaniu gdyż to właśnie dynamiczne akcje Marcina Dymały w pierwszym meczu finału pozwoliły mu zapisać na swoim koncie 23 punkty.
Wrocławianie nie mogą pozwolić sobie na powtórkę końcówki z meczu numer dwa kiedy to szalonymi akcjami o wyniku spotkania przesądził Artur Grygiel. Gracze Śląska doskonale zdają sobie sprawę ze stawki zbliżającego się pojedynku. Chęć zakończenia tej serii już w sobotę a co za tym idzie uzyskanie sportowego awansu do I ligi jest dla koszykarzy WKS-u wystarczającym czynnikiem mobilizującym ich przed sobotnim spotkaniem. Początek meczu w Ostrowie Wielkopolskim zaplanowano na godzinę 18.30.
Tak Śląsk Wrocław wygrywał ze Stalą Ostrów Wielkopolski w dwóch pierwszych meczach finałowych:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze