Reklama

Młodzi wrocławianie pytali o czarną dziurę i toaletę. Sławosz Uznański-Wiśniewski we Wrocławiu


Sławosz Uznański-Wiśniewski - drugi Polak, który poleciał w kosmos - był w piątek gościem Politechniki Wrocławskiej i odpowiadał na pytania młodych wrocławian. Ci pytali go m.in. o to, czy widział czarną dziurę i w jaki sposób korzystał z toalety będąc na stacji kosmicznej?


Spotkanie z polskim astronautą zostało zorganizowane podczas gali XXVIII Dolnośląskiego Festiwalu Nauki, która odbyła się na Politechnice Wrocławskiej.

O co pytali wrocławianie? Oto niektóre z pytań oraz odpowiedzi polskiego astronauty.  

Jakub: Czy widział Pan czarną dziurę? 

S.U-W.: Nie widziałem, ale wiem, że mamy ją w centrum naszej galaktyki. To co mogłem jednak zauważyć to Słońce, Księżyc i Ziemia.

Czy czuć w kosmosie jak w żołądku pływają ciecze?

S.U-W.: To na przykład szybko się ujawnia w kapsule. Zaczyna rosnąć ciśnienie w głowie, ciecze w żołądku pływają. Jak się najemy to sygnał trafia do mózgu i czujemy się najedzeni. Nie czujemy natomiast naszych wewnętrznych organów.

Reklama

Czy doktor brał udział w kołach naukowych na studiach?

S.U-W.: Tak, zacząłem studia na Politechnice Łódzkiej, byłem tam w kole matematycznym. We Francji również uczestniczyłem w kołach, budowałem tam m.in. system antykolizyjne dla statków. 

Ile po powrocie zajęło Panu przyzwyczajanie się do grawitacji ziemskiej?

S.U-W.: Adaptowałem się bardzo dobrze zarówno lecąc i wracając. Najtrudniejsza była koordynacja ruchowa już po powrocie, mamy wówczas mniejszą objętość krwi.

Lidka: Czy odczucia w rakiecie można porównać do jazdy na rollercaosterze?

Reklama

S.U-W.: Jak jesteśmy na rollercoasterze, to rzuca nas na lewo i prawo, a w rakiecie jest inaczej, bo lecimy w jednym wymiarze. To, co jest najbardziej emocjonujące to przeciążenie. Podczas startu mieliśmy przeciążenie około 5G. Wtedy nie jest tak łatwo oddychać.

Wojtek: Czy jest Pan zadowolony z rezultatu eksperymentów w kosmosie?

S.U-W.: Mieliśmy ich dużo, nasza misja była najbardziej obładowana w naukę. Zawsze można było zrobić coś więcej, mam pomysły na budowanie kolejnego sprzętu. Mam nadzieję, że będziemy obierać coraz lepsze technologie.

Reklama

Czy marzył Pan aby zostać astronautą?

S.U-W.: Tak, od zawsze o tym marzyłem. Było to przeznaczenie, ale obudowane ogromną ilością pracy, bo żeby dojść do takich celów to trzeba było sporo wyrzeczeń.

Czy astronauci kąpią się na stacji?

S.U-W.: Na stacji nie ma bieżącej wody. Można się umyć ale mokrym ręcznikiem, powietrze jest suche, dlatego można szybko wyschnąć i dalej wrócić do pracy.

Hania: Którego astronautę w czasie misji polubił Pan najbardziej?

S.U-W.: Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie (śmiech). Najważniejsze to umieć pracować w grupie, przez 12 miesięcy szkolenia byliśmy w sytuacjach stresujących, byliśmy na szkoleniu w Meksyku, gdzie każda osoba była liderem grupy. Każdy musiał wejść w rolę lidera. Duże projekty zawsze wymagają współpracy, dlatego nie warto wybierać tylko jednej osoby. 

Reklama

Jak Pan korzystał z toalety?

S.U-W.: Toaleta jest ważnym elementem stacji kosmicznej. Podzielona jest na dwie podstawowe funkcje życiowe, nazwijmy je 1 i 2. Numer 1 - wąż zasysa nasz mocz, a potem odzyskiwana jest woda. Numer 2 - pakowane jest to do puszek, które nie są już odzyskiwane. Trzeba uważać, żeby nie sprzątać codziennie toalety.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/09/2025 18:35
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości