Reklama

Spotkanie Śląsk - Legia w ocenie zawodników

26/02/2012 00:00

W szlagierowym pojedynku Śląsk przegrał z Legią 0:4. Goście wyszli na prowadzenie już w 36 sekundzie spotkania. Po 25 minutach było 0:3 i gospodarze grali w dziesiątkę. - Nie tak to sobie wyobrażaliśmy - komentowali zawodnicy Śląska.

Przemysław Kaźmierczak (Śląsk Wrocław): Na pewno nie tak sobie wyobrażaliśmy początek tego meczu. Później nie przypilnowaliśmy rywali przy stałym fragmencie gry i było już 0:2. Po czerwonej kartce i stracie trzeciego gola staraliśmy się zagrać z kontry i szukać jeszcze swojej szansy, ale Legia to doświadczona drużyna. Stało się, przegraliśmy. Nie się co załamywać, tylko trzeba teraz to wszystko przemyśleć i wyciągnąć wnioski przed następnym meczem z Widzewem Łódź.


 


Michał Żewłakow (Legia Warszawa): Nie tylko szybko zdobyta bramka, ale również czerwona kartka dla jednego z zawodników Śląska bardzo nam ułatwiły zadanie. Poza tym zagraliśmy bardzo skutecznie. Mieliśmy z tym duże problemy w poprzednim meczu z Górnikiem Zabrze, ale dziś praktycznie pierwsze dwie sytuacje przyniosły nam dwa gole. Wszystko nam się dzisiaj doskonale układało. Później strzeliliśmy trzeciego gola z rzutu wolnego i było po meczu. Na pewno był to ważny mecz w walce o mistrzostwo, ale pamiętajmy, że pozostało jeszcze jedenaście meczów do rozegrania. Moim zdaniem cały czas w grze jesteśmy my, Śląsk, Polonia, ale również nie skreślałbym Wisły i Lecha. Walka o mistrzostwo będzie trwała do samego końca.

Reklama

Marian Kelemen (Śląsk Wrocław): Legia szybko zdobyła gola i było im później zdecydowanie łatwiej. Ale trzeba przyznać, że w przekroju całego meczu Legia była zdecydowanie lepszym zespołem od nas i wygrała zasłużenie. A my? Cóż, takie mecze się zdarzają każdej drużynie. Musimy się zastanowić, dlaczego tak się stało i zrobić wszystko, aby w kolejnych meczach już się to nie powtórzyło. Nie róbmy jednak z tej porażki tragedii. Pamiętajmy, że cały czas jesteśmy liderem w ligowej tabeli.


 


Waldemar Sobota (Śląsk Wrocław): Nie tak sobie wyobrażałem moją inaugurację rundy wiosennej. Szybko straciliśmy gola, co trochę nas podłamało. Później opanowaliśmy sytuację i wydawało się, że możemy odwrócić losy meczu, ale zamiast strzelić, straciliśmy drugą bramkę. Chyba decydująca była jednak czerwona kartka. Co więcej mogę powiedzieć po takim meczu? Trzeba się podnieść i walczyć dalej. Przed spotkaniem z Legią wszyscy mówili, że to może być kluczowy mecz o mistrzostwo. My teraz mówimy, że to mecz jedynie o trzy punkty a walka o mistrza trwa dalej. Za tydzień musimy zrobić wszystko, aby przywieźć punkty z Łodzi.


Mariusz Wiśniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości