Reklama

Świetna seria Ślęzy trwa. Czwarte zwycięstwo piłkarzy 1KS-u z rzędu! [RELACJA, WIDEO]

02/05/2019 14:32

Trwa dobra passa zespołu Ślęzy, który w środę odniósł czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu. Podopieczni Grzegorza Kowalskiego pokonali na wyjeździe Pniówek 1:0, a była to jednocześnie pierwsza ich wygrana w trzeciej wizycie na specyficznym, małym boisku w Pawłowicach. Na te 3 punkty wrocławianie musieli ciężko zapracować, bowiem solidny zespół gospodarzy zawiesił im wysoko poprzeczkę.

Nie było w tym meczu fajerwerków, ale przede wszystkim była walka na każdym metrze boiska. Skutkowało to też tym, że dobrze prowadzący te zawody arbiter, bardzo często musiał używać gwizdka po faulach, w których nie było jednak złośliwości, a wynikały one z zaciętej rywalizacji zawodników obu ekip. Kibice nie mogli też narzekać na tempo w jakim rozgrywane było to spotkanie, w którym brakowało jednak tego, czego widzowie oczekują najbardziej, czyli akcji podbramkowych, kończonych strzałami. Tych było po prostu jak na lekarstwo.


Piłkarze Ślęzy dłużej utrzymywali się przy piłce, czasami wymieniając piłkę między sobą piłkę przez 2-3 minuty. Nie potrafili jednak tych akcji sfinalizować strzałami, których w pierwszej połowie praktycznie nie oddawali. Wyjątkiem była próba Adriana Niewiadomskiego z rzutu wolnego, po którym piłka zatrzymała się na murze. Tymczasem grający prosty, fizyczny futbol gospodarze w pierwszej odsłonie mięli dwie dogodne sytuacje do otwarcia wyniku. W 19. minucie po rzucie rożnym, Szymon Ciuberek główkował nad poprzeczką, a w 30. minucie, po kontrataku zakończonym strzałem głową Dawida Morcinka, po którym piłka trafiła w słupek.

Reklama

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a wśród kibiców zaczęła pojawiać się opinia, że w tym meczu wygra ta drużyna, która zdobędzie jedynego gola w tym meczu, bo na więcej nikt raczej nie liczył. Bardzo bliscy tego byli miejscowi, a konkretnie Mateusz Szatkowski, który po kiksie Adriana Niewiadomskiego miał przed sobą już tylko Piotra Zabielskiego, lecz na szczęście posłał futbolówkę obok słupka. Po godzinie gry trener Grzegorz Kowalski dokonał podwójnej zmiany, wprowadzając na boisko Szymona Lewkota i Jakuba Berkowicza. Pojawienie się zwłaszcza tego drugiego, ożywiło poczynania ofensywne żółto-czerwonych. W 62. minucie dobrze przymierzył spoza pola karnego Maciej Tomaszewski, ale piłka otarła się jeszcze o nogę jednego z obrońców i w bardzo niewielkiej odległości minęła bramkę gospodarzy. Obie ekipy w tej części meczu oddały też jeszcze po kilka kiepskiej jakości uderzeń, a obecnym na stadionie kibicom zaczęła świtać myśl, że w tym meczu goli już raczej nie zobaczą. Stało się jednak inaczej. W 82. minucie po wrzucie piłki z autu przez Huberta Muszyńskiego w pole karne, jej lot przedłużył Maciej Tomaszewski, a do siatki skierował ją Jakub Berkowicz.


- Nikt nie odstawiał nogi, liczyło się dla nas tylko zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że trzy punkty na tak ciężkim terenie będą smakować bardziej. Bramkę udało się nam strzelić dopiero w końcówce, ale uważam, że wygraliśmy to spotkanie zasłużenie. Majówka rozpoczęła się dla nas świetnie, jednak skupiamy się na kolejnym pojedynku, który gramy już za cztery dni - mówi w wywiadzie dla oficjalnej strony 1KS-u zawodnik Ślezy Kornel Traczyk. Kolejne spotkanie Ślęzy już w niedzielę - 5 maja - o godzinie 17. Przeciwnikiem wrocławian będzie Rekord Bielsko-Biała.

Reklama


Pniówek Pawłowice Śląskie - Ślęza Wrocław 0:1 (0:0)
Bramka: Berkowicz 81


Pniówek: Gocyk - Weis, Goik, Morcinek (84 Prusek), Szatkowski, Wuwer, Bodziony, Ciuberek, Zajączkowski (84 Dzida), Glenc, Musioł.
Ślęza: Zabielski - Stempin, Repski, Bohdanowicz (60 Berkowicz), Traczyk (86 Wdowiak), Kluzek (60 Lewkot), Molski, Olejniczak, Niewiadomski, Muszyński, Tomaszewski.


żółte kartki: Ciuberek, Szary oraz Bohdanowicz, Olejniczak.
sędzia: Dawid Matyszczak.
widzów: 100.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości