Piłkarze Śląska dzisiaj o godzinie 18 zmierzą się na wyjeździe w meczu rewanżowym eliminacji Ligi Mistrzów z Helsingborgiem. Pierwszy mecz Szwedzi wygrali 3:0 i są o krok od awansu. Sylwester Patejuk jednak stwierdza: - Historia pokazywała już, że polskie drużyny potrafiły odrabiać takie straty i takie mecze miały już miejsce.
- Jesteśmy skoncentrowani na meczu z Helsingborgs, bo na pewno nie przyjechaliśmy do Szwecji na wycieczkę. 0:3 to ciężki wynik, ale nie niemożliwy do odrobienia - stwierdza już na samym początku rozmowy Sylwester Patejuk. Dalej skrzydłowy wrocławskiego zespołu dodaje: - Historia pokazywała już, że polskie drużyny potrafiły odrabiać takie straty i takie mecze miały już miejsce. Na pewno będziemy walczyć i mam nadzieję, że wyjdzie nam dobry mecz.
Dla byłego piłkarza Podbeskidzia Bielsko-Biała to pierwsza przygoda w europejskich pucharach. - Rozgrywki europejskie to zdecydowanie nowe wrażenia i doświadczenia, ale piłkarsko póki co na tym szczeblu wielkiej różnicy nie ma. Bardziej mentalnie można na to patrzeć, bo bywały trudniejsze mecze w lidze. Wiadomo, pewną nowością jest cała otoczka i jak to wszystko wygląda od środka.
Dla Śląska będzie to już czwarty mecz o stawkę po letniej przerwie. Do tego trzeba dodać spotkania w turnieju Polish Masters. Przed startem ligi wrocławian czeka jeszcze pojedynek o Superpuchar Polski i dopiero zacznie się walka o punkty. - W ostatnich tygodniach gramy co trzy dni i w pewnym sensie kolejnymi meczami także przygotowujemy się do sezonu. Z dnia na dzień budujemy formę, a intensywność grania może nam pomóc w przyszłości w budowaniu formy. Jesteśmy powoli też przyzwyczajeni do tego, bo to już kolejny raz, kiedy gramy w środę, a w weekend następny mecz. Musimy sobie z tym radzić - komentuje Patejuk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze