Policjanci z drogówki przerwali bardzo ryzykowną jazdę 24-latka, który w centrum Wrocławia pędził elektrycznym monocyklom 61 km/h. Przekroczył dozwoloną prędkość aż o 41 km/h, za co został ukarany sporym mandatem.
Na jednej z ulic w centrum Wrocławia funkcjonariusze drogówki zauważyli mężczyznę, kuriera przewożącego jedzenie, jadącego elektrycznym monocyklom. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie miejsce i prędkość z jaką się przemieszczał. Zgodnie z przepisami użytkownik urządzenia transportu osobistego, może poruszać się drogą dla rowerów, a w przypadku jej braku, chodnikiem z prędkością pieszego ustępując mu pierwszeństwa. Dodatkowo dla hulajnóg i urządzeń transportu osobistego obowiązuje limit do 20 km/h.
Ryzykowną jazdę zarejestrował nieoznakowany radiowóz wyposażony w wideorejestrator. Jak się okazało, 24-latek jechał ze znacznie większą prędkością. - Kierujący naruszył obydwa przepisy, jadąc jezdnią z prędkością 61 km/h – przekazał asp. Paweł Noga z Sekcji Prasowej KWP we Wrocławiu.
Nagranie nie pozostawiało wątpliwości co do prędkości i miejsca jazdy, dlatego policjanci szybko zatrzymali użytkownika monocyklu do kontroli. 24-latek nie próbował się tłumaczyć, przyznał się do winy i zaakceptował karę. - Spotkanie z mundurowymi zakończyło się mandatem w wysokości 1000 złotych, który 24-latek uiścił na miejscu - podkreśla policjant.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze