Reklama

To nie Lenczyk, a Tarasiewicz był architektem sukcesów Śląska?

15/10/2012 00:00

W 2011 roku Śląsk zdobył wicemistrzostwo Polski, a rok później mistrzostwo. Zespół prowadził wówczas trener Orest Lenczyk. Wiele osób twierdzi jednak, że sukcesy wrocławskiego zespołu to przede wszystkim zasługa Ryszarda Tarasiewicza.

- Pracujemy teraz zupełnie inaczej i powoli idziemy do przodu. Mamy spore zaległości, a wiec dobrze, że jest ta przerwa na kadrę - mówi anonimowo jeden z zawodników Śląska. Później nieoczekiwanie dodaje: - Prawda jest taka, że te wszystkie ostatnie nasze sukcesy to zasługa trenera Ryszarda Tarasiewicza. Orest Lenczyk też dołożył swoje, ale mistrzowski zespół stworzył popularny "Taraś" i cały czas bazowaliśmy na tym, co robiliśmy z nim.


 


To nie pierwsza taka opinia. Zaraz po zdobyciu mistrzostwa Polski w rozmowie z naszym portalem fizjoterapeuta Śląska Jarosław Szandrocho zdradził:

- Tytuł mistrza Polski zdobyliśmy w 2012 roku, teraz odebraliśmy medale, ale wszystko zaczęło się w 2007 roku. To wtedy narodziła się ta drużyna. Pamiętam takie spotkanie, kiedy trener Ryszard Tarasiewicz rozpisywał plan na kilka lat. I wtedy napisał, że w 2012 roku mistrzem Polski będzie Śląsk. To mało osób wie. To Tarasiewicz rozpoczął budowę zespołu pod kątem walki o najwyższe trofea w lidze i w końcu zdobycia w 2012 roku mistrza Polski.

Reklama


Nie da się jednak zapomnieć, że w sezonie 2010/11, a więc w tym, kiedy wrocławianie zdobyli srebrne medale, po sześciu kolejkach Śląsk był na przedostatnim miejscu z dorobkiem zaledwie czterech punktów. Cierpliwość włodarzy klubu się skończyła i Ryszard Tarasiewicz został wówczas zwolniony. W jednym meczu drużynę poprowadził Paweł Barylski (porażka z Koroną Kielce 1:2) i dopiero przyjście Oresta Lenczyka przerwało fatalną serię pięciu porażek z rzędu. Nowy szkoleniowiec zmienił ustawienie Śląska i zespół zaczął się piąć w górę tabeli.

Od samego początku jednak praca Lenczyka z piłkarzami się nie układała. Pierwszą ofiarą tego był Vuk Sotirović. Później już było tylko gorzej, ale na boisku zespół radził sobie świetnie.

Antoni Łukasiewicz, który wtedy był piłkarzem Śląska, a dzisiaj broni barw Górnika Zabrze, przy okazji niedawnego pojedynku stwierdził: - Wszystko zaczęło się praktycznie już z momentem przyjścia trenera. W szatni się kotłowało. Spodziewałem się nawet, że szybciej odbije się to na wynikach, ale drużyna była zdeterminowana, by - mimo takich relacji z trenerem - coś ugrać. Doceniam wkład Lenczyka w zdobycie mistrzostwa Polski, ale zrobił to z zawodnikami, których sprowadził do Wrocławia trener Ryszard Tarasiewicz. Moim zdaniem to on był głównym architektem sukcesów – podkreśla były defensywny pomocnik WKS-u.

Kto jest więc ojcem sukcesów Śląska? Lenczyk, czy może jednak Tarasiewicz, który zbudował mistrzowski zespół?


mw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości