Reklama

To nie żart! Wrocław zalecił mieszkańcom przygotowanie eliksiru z mocy Księżyca

09/11/2022 12:10

Zrezygnuj z wizyt u dentysty i operacji chirurgicznych oraz przygotuj "księżycowy eliksir" - to zalecenia, jakie pojawiły się na oficjalnej stronie Wrocławia w związku z wtorkową pełnią Księżyca. Ratusz teraz wypiera się serwisu. "To jakby prywatna strona" - usłyszeliśmy w urzędzie miejskim. A to nieprawda. Miasto płaci za stronę fortunę. Jest ona finansowana głównie z pieniędzy podatników.

Zgodnie z wytycznymi ratusza, w czasie pełni Księżyca warto zrezygnować z wizyt u dentysty i operacji chirurgicznych, bo "przesądy mówią, że wtedy bardziej krwawią rany". - Pełnia Księżyca wpływa na silne emocje, które mogą utrudniać kontakty z innymi ludźmi - tłumaczy wrocławianom finansowany z pieniędzy podatników serwis. I dalej przekonuje, że lekarstwem na wszystko może być księżycowy eliksir. "To jedynie szklanka wody pozostawiona na zewnątrz od zachodu do wschodu Słońca. Wierzy się, że przez noc spłynie na nią blask Księżyca, który niesie ze sobą niezwykłą moc" - dowodzi autorka. I wyjaśnia, że eliksir sprzyja szczególnie młodości, zdrowiu i urodzie. "Zamienia zwykłe przedmioty w amulety przynoszące szczęście i sprawia, że podlane nią kwiaty rosną w zdumiewającym tempie" - czytamy.


Dalej miasto przedstawia swój przepis na cudowną miksturę. "Do przygotowania eliksiru potrzebne są: szklane naczynie na wodę (kubek, szklanka, wazon), naczynie powinno odpowiadać danej osobie kształtem i wyglądem lub przywoływać dobre wspomnienia, czysta woda (najlepiej mineralna, bez gazu). Następnie należy umieścić naczynie z wodą na zewnątrz, gdzie będzie docierać do niego światło Księżyca (np. w ogrodzie lub na parapecie)". Co dalej? "Miksturę zostaw na całą noc, by naładować go energią Księżyca" (pisownia oryginalna). O świcie eliksir trzeba wypić lub "użyć do kąpieli czy innych rytuałów urodowych". 

Reklama

Być może publikując takie treści urzędnicy dobrze się bawią, ale jednocześnie Plan Zarządzania Kryzysowego Wrocławia informuje, że to Wroclaw.pl ma być miejscem, gdzie należy sprawdzać "komunikaty związane z funkcjonowaniem zarządzania kryzysowego". Jak więc mieszkańcy mają odróżnić, co jest urzędniczą fantazją, a co poważnym komunikatem? Zwłaszcza w sytuacji, gdy sam prezydent Jacek Sutryk pisze o nadzorowanych przez siebie mediach: "obiecuję Wam, że dalej będziemy przekazywać wyłącznie sprawdzone informacje".


Może więc zalecenia dotyczące eliksiru to nie żart? Zadzwoniliśmy na infolinię wrocławskiego ratusza. Jako mieszkańcy próbowaliśmy dopytać, jak przechowywać przygotowany zgodnie z oficjalną receptą eliksir. - Wrocław.pl to nie jest nasza strona. To jest strona miejska, ale jest prywatny jakby właściciel strony - obwieściła nam urzędniczka obsługująca infolinię. Również wydział zdrowia ratusza wyparł się treści publikowanych w serwisie. Usłyszeliśmy, że pracownicy urzędu nie mają na nie wpływu.

Reklama

Wroclaw.pl posługuje się tymczasem określeniem "oficjalny serwis Wrocławia". Jest wydawany przez Agencję Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej - spółkę, w której Gmina Wrocław ma 99,2 procent udziałów. Armia zatrudnionych tu dziennikarzy przejętych z komercyjnych mediów jest finansowana głównie przez urząd miejski, a więc z pieniędzy podatników. Na funkcjonowanie portalu i wydawanych przez spółkę serwisów specjalnych oraz prowadzenie profili w mediach społecznościowych tylko w ubiegłym roku urząd miejski przekazał Agencji ponad 6 mln złotych. Drugie tyle ratusz przelał spółce na różne inne zadania, m.in. "promocję gospodarczą Wrocławia" czy promocję akcji "Zmień piec".


 


m

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości