Przyjeżdżał aż z województwa lubuskiego. Na wynajętą lawetę wciągał samochody stojące na parkingu długoterminowym wrocławskiego lotniska i uciekał. Właściciele aut o kradzieży dowiadywali się dopiero po kilku dniach, gdy wracali z urlopów. Sprawca jest już w areszcie. Przyznał się do winy. Grozi mu 10 lat więzienia.
Złodzieja z lawetą zatrzymali policjanci z Trzebnicy. Na jego trop wpadli, gdy pod koniec stycznia w identyczny sposób ukradł kolejne samochód - tym razem zaparkowany w Wiszni Małej.
- Bezpośrednio po przyjęciu zawiadomienia policjanci z trzebnickiej komendy powiatowej rozpoczęli intensywne czynności operacyjne ukierunkowane na ustalenie sprawcy oraz odzyskanie utraconego mienia. Funkcjonariusze skrupulatnie analizowali zebrany materiał, weryfikowali pozyskane informacje oraz odtwarzali przebieg zdarzenia. Śledczy ustalili, że sprawca wykorzystał do kradzieży wynajętą lawetę. Policjanci krok po kroku sprawdzali kolejne tropy - opowiada podkom. Daria Szydłowska z Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy. - Kilkudniowe działania prowadzone wspólnie z funkcjonariuszami innych jednostek spoza województwa pozwoliły wytypować miejsce, w którym mógł przebywać podejrzany mężczyzna - dodaje.
Złodziejem okazał się 41-letni mieszkaniec powiatu żagańskiego w Lubuskiem. - Na terenie jego posesji mundurowi ujawnili wynajętą lawetę, która była wykorzystywana do kradzieży pojazdów. W trakcie dalszych czynności ustalono również, że mężczyzna ma związek z kradzieżą dwóch pojazdów z parkingu długoterminowego wrocławskiego lotniska oraz kradzieżą z włamaniem do jednego z samochodów, z którego skradziono gotówkę oraz trzy komplety felg. Wartość strat przekraczała 160 tysięcy złotych - wylicza Daria Szydłowska.
Skradzione samochody i felgi udało się odzyskać. - Zatrzymany 41-latek usłyszał zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem i przyznał się do popełnionych czynów. Na wniosek prokuratora trzebnicki sąd zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Za popełnione przestępstwa mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na działanie mieszkańca powiatu żagańskiego w warunkach recydywy kara ta może zostać zaostrzona - dodaje Daria Szydłowska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Iloraz inteligencji niezbyt wysoki skoro wynajął lawetę i wjeżdżał na teren jakby nie było w jakiś sposób monitorowany. Z drugiej strony sporo czasu zajęło wrocławskim policjantom ustalenie właściciela pojazdu na podstawie tablic rejestracyjnych - czyżby CEPIK przestał funkcjonować? To zajmuje nie więcej niż kilkanaście sekund. Brawo za to dla trzebnickich policjantów.????
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Iloraz inteligencji niezbyt wysoki skoro wynajął lawetę i wjeżdżał na teren jakby nie było w jakiś sposób monitorowany. Z drugiej strony sporo czasu zajęło wrocławskim policjantom ustalenie właściciela pojazdu na podstawie tablic rejestracyjnych - czyżby CEPIK przestał funkcjonować? To zajmuje nie więcej niż kilkanaście sekund. Brawo za to dla trzebnickich policjantów.????
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Skoro recydywista to wtrącić do lochów na dożywocie. Po co go wypuszczać za 10 lat jak pewnie dalej będzie robił to samo. Ewentualnie uciąć ręce i wypuścić na wolność z obrożą telemetryczną. Bo pożytku z tego obywatela już nigdy nie będzie.