Trenerzy Orest Lenczyk i Maciej Skorża byli zgodni - kluczowe dla losów meczu były dwie sytuacje. Pierwsza już w pierwszej minucie, kiedy po błędzie Dariusza Pietrasiaka gola zdobył Janusz Gol, oraz druga, kiedy obrońca Śląska został ukarany czerwoną kartką, a chwilę później do siatki trafił Danijel Ljuboia.
Maciej Skorża (trener Legii Warszawa): Przyjechaliśmy do Wrocławia wygrać pierwszy mecz w tym roku i lepszego początku nie mogliśmy sobie wymarzyć. Nakazałem moim zawodnikom grać pressingiem od pierwszych minut, ale nie spodziewałem się, że tak szybko to przyniesie skutek. Mieliśmy kapitalne rozpoczęcie i potem mądrze kontrolowaliśmy mecz. Sytuacja z 34. minuty była kluczowa. Danijel wywalczył rzut wolny, a Pietrasiak dostał czerwoną kartkę. Sytuacja ta już chyba odebrała Śląskowi ochotę do gry. W drugiej połowie nie rzuciliśmy się mocno do ataku, chociaż powinniśmy. Dopiero w końcówce zagraliśmy tak, żeby podwyższyć prowadzenie. Najważniejsze dla nas jest to, że fizycznie i taktycznie dzisiaj zagraliśmy, jak zakładaliśmy. Odrobiliśmy trzy ważne punkty do lidera i wierzymy, że będziemy walczyć o mistrzostwo do końca.
Orest Lenczyk (trener Śląska Wrocław): Dopiero dzisiaj uświadomiłem sobie, co przeżywał Alex Ferguson po wysokich porażkach Manchesteru United. Jeszcze nie uczestniczyłem chyba w takim meczu, w którym moja drużyna tak szybko straci gola, a potem drugiego. To było dla nas zaskoczenie, że tak szybko rywale objęli prowadzenie.Czerwona kartka i piękna bramka Ljuboji właściwie zakończyła mecz. Nie pamiętam też takiego meczu, żebyśmy przegrywali i grali w dziesiątkę, a każda akcja ofensywna rywali mogła spowodować utratę kolejnych bramek. W przerwie mówiłem zawodnikom, żeby zrobili wszystko, by dla naszych kibiców nie przegrać drugiej połowy. To się nie udało i najlepiej więcej o tym meczu już więcej nie mówić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze