W sobotę odbył się Wrocławski Marsz Równości zorganizowany przez środowisko gejów i lesbijek. Na drodze pochodu stanęła skrajnie prawicowa młodzież i gdyby nie skuteczna interwencja policji mogłoby dojść do starć. Dwóch narodowców zostało zatrzymanych.
Marsz pozpoczął się o godzinie 14 pod pomnikiem szermierza na placu Uniwersyteckim. Manifestacja zorganizowana została w sprawie zmiany ustawy o związkach partnerskich. Kilkaset zgromadzonych osób ubranych było kolorowo, mieli na sobie różne przebrania. W powietrzu widać było powiewające tęczowe flagi, w tym polską i unijną. Była także grupa bębniarzy zaznaczających głośno swoją obecność.
Manifestację przez cały czas eskortowała policja. Funkcjonariusze szli po obu jej stronach, zaś wozy policyjne zamykały ją z przodu i tyłu. Uczestnicy ruszyli spod szermierza przejściem pod Uniwersytetem Wrocławskim i weszli w ulicę Grodzką, nad Odrą w stronę Hali Targowej. Co jakiś czas pochód się zatrzymywał blokując ruch uliczny. Tramwaje na Szewskiej musiały stać kilkanaście minut.
Wszystko przebiegało bez zakłóceń, aż w końcu na wysokości Hali Targowej podbiegło dwóch mężczyzn i zaczęło krzyczeć. Manifestanci odpowiedzieli: "chodźcie z nami, gejami, lesbijkami".
Następnie pochód skręcił w stronę Galerii Dominikańskiej, gdzie czekała na niego grupka narodowców z biało-czerwonymi opaskami na ramieniu rozdających ulotki.
Na ulicy Wita Stwosza, na odcinku od Szewskiej do Rynku utworzył się kordon policji, wyposażony w hełmy i kamizelki. Funkcjonariusze eskortowali manifestację, aż weszła na Rynek. Tam też zgromadziło sie bardzo dużo członków NOP i szalikowców. W końcu oddział policji użył siły i tarczami zepchnął przeciwników Marszu Równości w stronę pręgierza.
Manifestacja weszła w końcu na Rynek, jednakże nie okrążyła go tak, jak było to w planach.
Zobacz galerię z Wrocławskiego Marszu Równości!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze