Reklama

Vitezslav Lavicka: Rozumiem, że kibice są sfrustrowani

26/04/2019 23:54

Śląsk Wrocław przegrał w 32. kolejce Lotto Ekstraklasy z Górnikiem Zabrze 1:2 i spadł do strefy spadkowej. - Sytuacja jest trudna, ale wierzę w moich zawodników. Zmobilizujemy się na ostatnie mecze, tak, aby się utrzymać - zapewniał po meczu szkoleniowiec WKS-u Vitezslav Lavicka.

O meczu...
Ciężko coś powiedzieć. Wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo trudny mecz. Mieliśmy dobry początek meczu, pierwsza akcja i rzut karny. Później rywale szli w górę, byli aktywniejsi, groźniejsi, mieli dobrą organizację gry. Początek drugiej połowy, rzut karny dla rywali i 1:1. Czuć było, że Górnik ma jakość. Moi zawodnicy walczyli, ale błąd, stały fragment gry i zrobiło się 1:2. Sytuacja jest trudna. Nasza tendencja jest taka, że jesteśmy coraz niżej w tabeli. Wierzę jednak w moich zawodników, zmobilizujemy się na ostatnie mecze, tak aby się utrzymać. Ale teraz sytuacja jest trudna. Mamy problemy zdrowotne, kontuzje, ale wierzę, że się zmobilizujemy na następny mecz.


O tym czy czuje niepokój przed spadkiem...
Nasza pozycja jest trudna, ale w grze jest jeszcze 15 punktów. Będziemy walczyli o każdy punkt, o każde zwycięstwo do końca sezonu.

Reklama

O występie Mariusza Pawelca i zmianach w pierwszym składzie...
Mariusz jest przygotowany, to zawodnik bardzo doświadczony z bardzo dużym charakterem. Dzisiaj dużo walczył. Zrobiliśmy sześć zmian w pierwszej jedenastce, ale wyniku nam brakuje. To nie koniec sezonu dla nas. Teraz szybka regeneracja i szykujemy się na Wisłę Kraków.


O wprowadzeniu Tarasovsa na boisko...
Mieliśmy problemy z kontuzjami, a na ławce tylko on był z zawodników defensywnych. Reszta to byli zawodnicy ofensywni. Potrzebowaliśmy utrzymać środek pola i po to wszedł Igors na boisko. To prawda, Igors zrobił błąd, ale w tamtym momencie potrzebowaliśmy na boisku środkowego, defensywnego pomocnika. Na ławce siedział tylko Igors Tarasovs.

Reklama

O zmianie Krzysztofa Mączyńskiego...
Został zmieniony z powodu kontuzji mięśnia przywodziciela.


O zachowawczej grze od samego początku meczu...
Ja tak nie myślę. Strzeliliśmy szybko bramkę. Potem jak szedł mecz to Górnik miał jakość, miał piłkę. Byli dobrzy w kombinacyjnych podaniach, ale u nas dobrze funkcjonowała defensywa. Im dalej w mecz tym Górnik szedł w górę. Problemem jest nasza psychika. Nasi zawodnicy walczyli, ale brakuje nam doświadczenia.


Jak zmotywować zespół przed meczem z Wisłą...
Bardzo dobre pytanie. To jest bardzo ważna kwestia dla mnie i dla mojego sztabu, ale będziemy robić wszystko, aby piłkarze byli gotowi.

Reklama

O konfrontacji z kibicami po końcowym gwizdku...
Ja rozumiem, że nasi kibice są sfrustrowani. My wiemy, że gramy za Śląsk, za nich, za miasto, za Wrocław i zawodnicy to wiedzą. Presja jest ogromna, każdy zawodnik w trakcie meczu stara się do tego dopasować. Kibice dają nam wsparcie za co im ogromnie dziękujemy. W następnych meczach zawodnicy dadzą z siebie wszystko, aby się w Ekstraklasie utrzymać.


Artur Gołdyn

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości