- Brakuje nam w ostatnich meczach jakości na boisku, pewności siebie, większej walki o dobry wynik. Brak lidera to jeden z naszych problemów - ocenia przed meczem z Górnikiem Zabrze szkoleniowiec Śląska Wrocław Vitezslav Lavicka.
Vitezslav Lavicka: Dla mnie to pierwszy raz w trenerskiej karierze, kiedy mój zespół walczy o utrzymanie. Byłem jednak zawodnikiem, który znajdował się w podobnej sytuacji. Pod koniec mojej kariery piłkarskiej występowałem w Bohemians Praga, walczyliśmy o utrzymanie i to był trudny sezon dla mnie, jako doświadczonego piłkarza. Wiem, jaka jest w takiej sytuacji presja na zawodnikach, na trenerze, na całym klubie. Szukamy różnych sposobów motywacji, rozmawiamy z graczami, w szatni oraz indywidualnie. Mieliśmy bardzo ważne rozmowy z dyrektorem sportowym, z prezesem, wiceprezesem. To pozytywny sygnał, znak, że wszyscy w klubie są razem.
Pracuję jako trener ponad dwadzieścia lat. Wiem, że zawodnik to tylko człowiek. Jeśli gra idzie dobrze, wszystko się układa, jest w porządku i nie ma problemów. Gdy przychodzi trudny moment sezonu, jak teraz, zaczyna brakować pewności siebie, nie pokazuje się swoich umiejętności. Ostatnio w ogóle nie strzelamy goli, trudno nam stworzyć podbramkowe sytuacje. Mieliśmy jedną bardzo dobrą w Kielcach, Arek Piech nie zdołał wtedy jej wykorzystać. Drużyna potrzebuje wsparcia, nabrania pewności. Robimy na treningach również te proste ćwiczenia, strzały, by nabrali przekonania do swoich umiejętności. To długi proces, ale musimy nad tym pracować.
Brakuje nam w ostatnich meczach jakości na boisku, pewności siebie, większej walki o dobry wynik. Brak lidera to jeden z naszych problemów. Ale mamy doświadczonych zawodników, jak Marcin Robak, Krzysztof Mączyński, Mariusz Pawelec, Piotr Celeban. Widzę w treningu, że dają wsparcie drużynie, zwłaszcza młodym piłkarzom.
Do naszej dyspozycji w meczu z Górnikiem na pewno nie będzie Djordje Cotra, Łukasz Broź, Augusto i Mateusz Radecki. Ten ostatni zaczyna treningi, co jest bardzo pozytywnym sygnałem. Jego kontuzja to zasadniczy problem. Brakuje nam bramek ze stałych fragmentów gry i jego brak to jeden z powodów. Dawał nam też dużo w środku pola. Augusto większość zajęć trenuje z drużyną, część indywidualnie. Nie będzie z nami też Michała Chrapka, który jest zawieszony za żółte kartki.
Nie myślę o tym, czy pracowałbym z drużyną w przypadku spadku do I ligi. Jestem w pełni skoncentrowany na najbliższym meczu oraz na czekających nas kolejnych spotkaniach. Wszyscy w klubie wiedzą, że gramy o utrzymanie, że to trudna sytuacja. Wiemy, że kibice są zdenerwowani, mocno zaniepokojeni. Mamy nadzieję, że dadzą nam wsparcie i pomogą wygrywać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze