Tak słabo grającego piłkarskiego Śląska Wrocław kibice już dawno nie widzieli. Odzwierciedleniem tego są beznadziejne wyniki.
Co się stało z piłkarskim Śląskiem? Z mistrza Polki pozostała tylko praktycznie etykietka. Wrocławianie prezentują się gorzej niż źle i niewielka jest nadzieja, że będzie lepiej. I nie jest to czcze gadanie, bo pokazują to wyniki.
Biorąc pod uwagę wszystkie mecze o stawkę, jakie Śląsk rozegrał już w tym sezonie, ze spotkania na spotkanie jest coraz gorzej. W sumie wrocławianie rozegrali już siedem meczów o punkty – cztery w eliminacjach Ligi Mistrzów, jeden w Pucharze Polski, o Superpuchar Polski i jeden pojedynek w T-Mobile Ekstraklasie. Bilans jest przerażający.
Śląskowi udało się odnieść dwie wygrane: z Buducnostią Podgorica (2:0) i z KS Polkowice (1:0). I to tylko dlatego, że wrocławianie mieli szczęście, bo rywale prezentowali się lepiej. Występ w Pucharze Polski, mimo iż zakończony zwycięstwem, był wstydem. Tak nie wypada grać mistrzowi Polski. Ale z drugiej strony – wygrana, to wygrana.
Za pojedynek remisowy przyjmujemy starcie z Legią Warszawa o Superpuchar Polski. W regulaminowym czasie było 1:1 a o wygranej zadecydowały rzuty karne. Chyba jest to jedyny występ, co do którego nie możemy mieć większych zastrzeżeń.
A teraz porażki: z Buducnostią 0:1, z Helsingborgiem 0:3 i 1:3 oraz z Widzewem Łódź 1:2. Żadna z tych przegranych nie była przypadkowa. Mistrzowi Czarnogóry niewiele brakowało, aby odrobić starty z pierwszego starcia u siebie. Szwedzi nie dali Śląskowi żadnych szans będąc w każdym elemencie lepszymi. I na koniec klęska z budowanym na szybko Widzewem, który piłkarsko nie zaprezentował nic wielkiego, ale jego piłkarzom chciało się walczyć. Bilans: dwie wygrane, jeden remis, cztery porażki. Bramki: sześć zdobytych i dziewięć straconych. Tragedia.
W Śląsku potrzebny jest wstrząs. I to jak najszybciej, bo atmosfera na Oporowskiej jest toksyczna. Szans w starciu z Hannoverem i tak nie mamy, ale może uda się coś zmienić przed meczem z Koroną Kielce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze