Piłkarze Śląska w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy w zakończonym niedawno sezonie zdobyli brązowy medal. Czy to oznacza, że we wrocławskim klubie nareszcie coś się ruszyło ze szkoleniem młodzieży.
Trzecie miejsce na koniec sezonu w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy to historyczny wynik dla wrocławskiego klubu. Tak dobrze jeszcze nigdy wcześniej nie było.
Łukasz Becella, trener zespołu Młodego Śląska, opowiada: - Kiedy się ciężko pracuje, to powinny być tego owoce. Nie zawsze jest tak w piłce, nie zawsze się to udaje, ale my możemy cieszyć się z tego, że jesteśmy na podium Młodej Ekstraklasy. Na pewno od wyniku drużynowego ważniejszy jest rozwój indywidualny piłkarzy, ale przy okazji udało się pokazać, że nie mamy przeciętnych zawodników i stanowimy monolit. Moim zdaniem część piłkarzy Młodego Śląska może śmiało pukać do wyższych lig. Niektórzy za rok, inni za dwa, trzy lata - to kwestia tego czy ktoś da im szansę i postawi na nich. To był również ciężki sezon, w którym chcieliśmy pokazać środowisku wrocławskiemu, że odbudowujemy nasza młodzież.
Zespół Młodego Śląska długo był zaniedbywany. Grali tam zawodnicy wcale nie tacy młodzi i z dosyć pokaźnymi kontraktami. Włodarze klubu postanowili to zmienić i systematycznie oczyszczali drużynę, aby zrobić miejsce młodym graczom. Zespół został poważnie odmłodzony i wcale nie wpłynęło to negatywnie na wyniki. Przeciwnie, drużyna prezentuje się coraz lepiej i pojawiło się kilku piłkarzy, którzy mogą, a nawet powinni, dostać szansę pokazania się w pierwszej drużynie.
- Jakub Wrąbel, młody, perspektywiczny golkiper, który jest niejako trzecim bramkarzem pierwszego Śląska. Mamy nadzieję, że zostanie włączony do dorosłej drużyny, żeby się szkolił przy Rafale Gikiewiczu i Marianie Kelemenie - zaczyna wymieniać Becella. - Drugi to Grzegorz Skrzypczak, ale na niego trzeba poczekać. Niemniej jego umiejętności na lewej flance dają nadzieję, że ten zawodnik może być kolejnym po Tadku Sosze wychowankiem w pierwszym zespole. Następny to Robert Menzel. Liczę, że kontuzje nie będą mu przeszkadzały i powoli będzie wchodził do pierwszego składu. Jest także Kamil Juraszek, który trenował z drużyną Oresta Lenczyka i wyróżniał się w Młodej Ekstraklasie i jest w stanie rywalizować ze starszymi oraz Paweł Garyga, kapitan Młodego Śląska - kończy szkoleniowiec.
Warto wspomnieć, że na konsultacjach młodzieżowych reprezentacji Polski byli Przybylski, Tetłak, Wrąbel oraz Skrzypczak. Czy jest zatem szansa, że jakiś wychowanek w najbliższym czasie zasili pierwszy zespół Śląska. Ostatnim takim graczem jest Tadeusz Socha. Wchodził do pierwszej kadry Śląska, kiedy ten grał jeszcze w II lidze (dzisiejsza pierwsza).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze