Pomocnik Śląska Wrocław Waldemar Sobota nie pojawił się na boisku w towarzyskim meczu Polski z Estonią. Nasza drużyna przegrała 0:1.
Waldemar Sobota został powołany na towarzyskie spotkanie Polski z Estonią, ale na boisku się nie pojawił. Tym samym pomocnik Śląska Wrocław nadal ma na swoim koncie jeden występ w reprezentacji kraju i jednego gola. Może następnym razem będzie mu dane wybiec na boisko?
A radykalne zmiany w kadrze wcale nie są takie wykluczone. W meczu z Estonią oglądaliśmy to, co podczas Euro - brak pomysłu na grę, przypadkowe akcje i chaos. W pierwszej połowie najlepszym piłkarzem naszego zespołu był bramkarz Wojciech Szczęsny. A przecież graliśmy z Estonią, a nie z żadną czołową reprezentacją Europy.
Po zmianie stron wyglądało to nieco lepiej, ale nadal Polska nie potrafiła zagrozić bramce rywali. Ponieważ rywale ograniczali się do obrony i szukali szans w kontratakach, na boisku niewiele się działo. Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, gospodarze wywalczyli w pobliży pola karnego rzut wolny. Do piłki podszedł Konstantin Vassiljev i pięknym strzałem nie dał szans Szczęsnemu.
Debiut Waldemara Fornalika nie wypadł więc dobrze. Nowy selekcjoner ma powody do niepokoju, bo z taką grą nie mamy szans we wrześniowym starciu z Czarnogórą. Należy pamiętać, że nie będzie to już mecz towarzyski, ale walka o punkty w eliminacjach mistrzostw świata. Warto jeszcze dodać, że była to pierwsza porażka Polaków z Estonią.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze